Rafał Grzyb trenuje sam ze sobą w parku czy na siłowni

18.02.2010
Wygląda na to, że gracz zawieszony przez Polonię "zniknie" na pół roku. - Jeżeli teraz nie przeniosę się do Białegostoku, to sporo stracę piłkarsko. Niełatwo będzie nadrobić ten czas - nie kryje Grzyb.
Wszystko wskazuje na to, że sprawa Rafała Grzyba utknęła w martwym punkcie. Piłkarz nie trenuje ani z Polonią Bytom, ani tym bardziej z Jagiellonią Białystok. - Od czasu, gdy straciłem status pełnoprawnego piłkarza Polonii, przygotowuję się indywidualnie. Bieganie, siłownia, "kopanie” piłki... Być może zostanę tymczasowo odwieszony. Wtedy będę mógł trenować z zespołem Młodej Ekstraklasy, bo miejsca w pierwszej drużynie już dla mnie nie ma - stwierdza.

Pytanie, jak wyglądają relacje na linii Bytom - Białystok? - Nie wiem, na jakim etapie są negocjacje. Szczerze mówiąc, tak naprawdę nie mam nawet pewności, czy kluby w ogóle jeszcze rozmawiają - przyznaje 27-latek, któremu nie pomógł na pewno transfer do "Jagi" innego pomocnika, Mladena Kaszczelana. - Jeżeli teraz nie przeniosę się do Białegostoku, to sporo stracę piłkarsko. Niełatwo będzie nadrobić ten czas - nie kryje Grzyb.
autor: Mariusz Polak

Przeczytaj również