Rafał Grzyb: Były pierwsze rozmowy odnośnie nowej umowy
25.11.2009
Obecny wygasa z końcem sezonu. - Były wstępne rozmowy odnośnie jego przedłużenia. Przełożyliśmy je na zimę, po tym jak zakończymy tegoroczne rozgrywki - tłumaczy Grzyb i zapewnia, że z chęcią zapozna się z propozycją prezesa Damiana Bartyli. Inna sprawa, że jego osobą interesują się bogatsze kluby i może się okazać, że zimowe okienko transferowe będzie ostatnim, w którym Polonia będzie mogła zarobić na graczu, którego pozyskała trzy lata temu z Wiernej Małogoszcz.
Na giełdzie transferowej wymienia się przede wszystkim nazwę Lecha Poznań, szukającego człowieka, który będzie pełnił rolę Rafała Murawskiego, sprzedanego kilka miesięcy temu do rosyjskiego Rubina Kazań. Grzyb jest zawodnikiem o podobnych predyspozycjach. - Lech? Ciekawy temat, klub z wyższej półki, ale dziś koncentruję się na grze w Bytomiu. Jestem realistą. Nie interesuję się plotkami transferowymi. Zresztą o przymiarkach dowiaduję się z mediów. Ze mną nikt się nie kontaktował - zaznacza.
Zatrzymanie Grzyba i przedłużenie z nim kontraktu byłoby sukcesem Polonii. Dotąd co pół roku ważne goniwa odchodziły. Rok temu sprzedany został do Górnika Zabrze Mariusz Przybylski (niewykluczone, że bytomianie poczynią starania, aby teraz wrócił), zaś latem Michal Pesković wybrał ofertę greckiego Arisu Saloniki, a Walerij Sokolenko niemieckiego Energie Cottbus.
Na giełdzie transferowej wymienia się przede wszystkim nazwę Lecha Poznań, szukającego człowieka, który będzie pełnił rolę Rafała Murawskiego, sprzedanego kilka miesięcy temu do rosyjskiego Rubina Kazań. Grzyb jest zawodnikiem o podobnych predyspozycjach. - Lech? Ciekawy temat, klub z wyższej półki, ale dziś koncentruję się na grze w Bytomiu. Jestem realistą. Nie interesuję się plotkami transferowymi. Zresztą o przymiarkach dowiaduję się z mediów. Ze mną nikt się nie kontaktował - zaznacza.
Zatrzymanie Grzyba i przedłużenie z nim kontraktu byłoby sukcesem Polonii. Dotąd co pół roku ważne goniwa odchodziły. Rok temu sprzedany został do Górnika Zabrze Mariusz Przybylski (niewykluczone, że bytomianie poczynią starania, aby teraz wrócił), zaś latem Michal Pesković wybrał ofertę greckiego Arisu Saloniki, a Walerij Sokolenko niemieckiego Energie Cottbus.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów