Rafał Grodzicki: Bardzo dobrze zrobiono, że mecze przełożono
02.12.2010
Obecnie plan zakłada, że liga kończy się 29 maja. - Nie ma żadnej wielkiej imprezy latem typu mistrzostwa świata czy Europy, więc nie rozumiem, dlaczego awansem mieliśmy rozegrać pierwszą kolejkę rundy rewanżowej już w tym roku. Pomysł w wydłużeniem rozgrywek nie jest głupi. Sęk w tym, że mówi się o nim od paru lat, a efektów nie widać. Można śmiało poprzestawiać terminy. Zarazem jednak pamiętać, aby przerwa zimowa nie ciągnęła się w nieskończoność. Należałoby znaleźć złoty środek - uważa Rafał Grodzicki.
Obrońca Ruchu Chorzów nie ukrywa, że odetchnął, gdy dowiedział się dzisiaj, że 16. kolejka zostanie rozegrana dopiero wiosną. - Bardzo dobrze postąpiono. Po pierwsze nasz rywal - Lechia Gdańsk miałby problem, aby dojechać do Chorzowa. Po drugie, kibice pewnie w większości zostaliby w domach, a ci, którzy przyszliby na stadion, skupiliby się na rozgrzewaniu, a nie oglądaniu meczu. Po trzecie, w zimowych warunkach znacznie łatwiej o kontuzję. Nawet jeśli włączona jest podgrzewana murawa - tłumaczy "Grodek" i za przykład podaje wczorajszy mecz Lecha Poznań z Juventusem Turyn.
- Współczułem zawodnikom obu drużyn. Bardziej się oni męczyli, aniżeli czerpali radość z gry. Moim zdaniem, tak ważny mecz nie powinien się odbyć w takich warunkach - twierdzi zawodnik "Niebieskich".
Jak będzie wyglądał plan Ruchu na najbliższe dni? Sztab szkoleniowy pracuje nad jego modyfikacją. Najpewniej drużyna będzie trenowała do spotkania opłatkowego, które odbędzie się przy Cichej 7 grudnia. Potem rozjedzie się na urlopy.
Obrońca Ruchu Chorzów nie ukrywa, że odetchnął, gdy dowiedział się dzisiaj, że 16. kolejka zostanie rozegrana dopiero wiosną. - Bardzo dobrze postąpiono. Po pierwsze nasz rywal - Lechia Gdańsk miałby problem, aby dojechać do Chorzowa. Po drugie, kibice pewnie w większości zostaliby w domach, a ci, którzy przyszliby na stadion, skupiliby się na rozgrzewaniu, a nie oglądaniu meczu. Po trzecie, w zimowych warunkach znacznie łatwiej o kontuzję. Nawet jeśli włączona jest podgrzewana murawa - tłumaczy "Grodek" i za przykład podaje wczorajszy mecz Lecha Poznań z Juventusem Turyn.
- Współczułem zawodnikom obu drużyn. Bardziej się oni męczyli, aniżeli czerpali radość z gry. Moim zdaniem, tak ważny mecz nie powinien się odbyć w takich warunkach - twierdzi zawodnik "Niebieskich".
Jak będzie wyglądał plan Ruchu na najbliższe dni? Sztab szkoleniowy pracuje nad jego modyfikacją. Najpewniej drużyna będzie trenowała do spotkania opłatkowego, które odbędzie się przy Cichej 7 grudnia. Potem rozjedzie się na urlopy.
Polecane
Ekstraklasa