Radosław Kursa: Różne rzeczy przeżywałem na Stadionie Ludowym

12.09.2014
- To wszystko było przykre. Nie powiem, że sami sobie na to zasłużyliśmy, przegrywając w fatalnym stylu, ale kibic ma prawo mówić, co chce i komentować, jak chce - mówi o zachowaniu fanów po spotkaniu z Rozwojem Katowice Radosław Kursa, piłkarz Zagłębia Sosnowiec.
archiwum
Zagłębie Sosnowiec gra w tym sezonie bardzo nierówno. W pierwszej kolejce potrafiło efektownie rozbić Stal Mielec, by później zanotować dwie porażki z rzędu i to nie z faworytami tej ligi. Ostatnio przytrafiła się porażka na własnym terenie z Rozwojem Katowice. - Na razie jednak nie mówiłbym o kryzysie. Atmosfera nie jest jakaś straszna. Do miejsca premieowanego awansem nadal mamy tylko 3 punkty straty. To dopiero 7. kolejka. Najlepsze przed nami - uspokaja Radosław Kursa, piłkarz sosnowiczan.

Po przegranej z Rozwojem, kibice Zagłębia bili brawo zespołowi z Katowic. - To wszystko było przykre. Nie powiem, że sami sobie na to zasłużyliśmy, przegrywając w fatalnym stylu, ale kibic ma prawo mówić, co chce i komentować, jak chce. Jestem tu już od ponad roku. Różne rzeczy przeżywałem na Stadionie Ludowym. Budujące jest to, że ci ludzie w momentach, kiedy otwiera się szansa walki o wyższe cele, potrafią się zmobilizować i nas wesprzeć. Mam nadzieję, że zaczniemy zdobywać punkty i ich zadowalać, a oni zrewanżują się fantastycznym dopingiem - mówi Kursa.
źródło: SPORT

Przeczytaj również