Radosław Gilewicz: Zabrano nam EURO, cieszmy się ze śląskiego trenera!
11.07.2012
Radosław Gilewicz obawiał się, że szkoleniowiec ze Śląska na finiszu może przegrać wyścig o posadę selekcjonera.. - EURO naszemu regionowi zabrano, więc cieszmy się z wyboru śląskiego trenera. Przy zatrudnieniu trenera gwarancji sukcesu nie ma nigdy. Ani wiek, ani wcześniejsze sukcesy jej nie dają. Waldemar Fornalik w ostatnim czasie był w czołówce polskich szkoleniowców. To dobrze, że dostał reprezentacyjną szansę - odkreśla Gilewicz, a zarazem odpiera zarzuty niektórych komentatorów.
- Trenerzy dzielą się m.in. na medialnych, wykonujących słabą robotę i nie mających wyników, i na tych z topowymi wynikami, którzy nie zabiegają o rozgłos, nie lansują się w mediach. Waldek należy do tych drugich. A przecież wszędzie gdzie pracował jest mile wspominany i wysoko oceniany za zadanie, które wykonał. Dajmy mu więc szansę, a oceniajmy po owocach. Ja jestem przekonany, że poradzi sobie pracując w kadrze - mówi bez chwili zastanowienia były piłkarz.
- Problemem nowego selekcjonera jest brak czasu - wskazuje "Gilu". - Franciszek Smuda miał dwa i pół roku, by przygotować drużynę do EURO 2012. Fornalikowi zostało kilka tygodni do pierwszego meczu w eliminacjach mistrzostw świata. Ale nowy szkoleniowiec trzon zespołu ma, a to powinno mu pomów w pracy. Podobnie jak poparcie władz związku, o którym zdaje się świadczyć wysokie zwycięstwo w głosowaniu. Zresztą, nie wyobrażam sobie sytuacji, by ktoś w PZPN-ie był przeciwko trenerowi kadry. Przecież ten zespół buduje prestiż federacji - kończy 41-latek.
- Trenerzy dzielą się m.in. na medialnych, wykonujących słabą robotę i nie mających wyników, i na tych z topowymi wynikami, którzy nie zabiegają o rozgłos, nie lansują się w mediach. Waldek należy do tych drugich. A przecież wszędzie gdzie pracował jest mile wspominany i wysoko oceniany za zadanie, które wykonał. Dajmy mu więc szansę, a oceniajmy po owocach. Ja jestem przekonany, że poradzi sobie pracując w kadrze - mówi bez chwili zastanowienia były piłkarz.
- Problemem nowego selekcjonera jest brak czasu - wskazuje "Gilu". - Franciszek Smuda miał dwa i pół roku, by przygotować drużynę do EURO 2012. Fornalikowi zostało kilka tygodni do pierwszego meczu w eliminacjach mistrzostw świata. Ale nowy szkoleniowiec trzon zespołu ma, a to powinno mu pomów w pracy. Podobnie jak poparcie władz związku, o którym zdaje się świadczyć wysokie zwycięstwo w głosowaniu. Zresztą, nie wyobrażam sobie sytuacji, by ktoś w PZPN-ie był przeciwko trenerowi kadry. Przecież ten zespół buduje prestiż federacji - kończy 41-latek.
Polecane
Ekstraklasa