Radoslav Latal - osamotniony profesjonalista
16.07.2016
Radoslav Latal urodził się 6 stycznia 1970 roku w Ołomuńcu. Jako piłkarz występował na pozycji pomocnika, dla reprezentacji Czech (a wcześniej Czechosłowacji) rozegrał 58 meczów, w których zdobył 3 bramki. Grał w takich klubach jak: Sigma Olomunec, Dukla Praga, niemieckie Schalke 04 i Banik Ostrawa. Karierę trenerską rozpoczął w 2007 roku w MFK Frydek-Mistek. Następnie był szkoleniowcem innych czeskich klubów: SFC Opawa, Banik Sokolov, Banik Ostrawa - skąd w 2013 roku przeniósł się do słowackiego MFK Kosice. Do Gliwic trafił 20 marca 2015 roku.
Czeski szkoleniowiec przejął drużynę Piasta po Angelu Perezie. W tym czasie po 24 kolejkach "Niebiesko-Czerwoni" zajmowali jedenaste miejsce w tabeli ligowej z przewagą trzech punktów nad strefą spadkową. Cel postawiony przed Latalem był jasny - utrzymanie w lidze. Po podziale tabeli Piast znalazł się w grupie spadkowej ze stratą dwóch punktów do ósmego miejsca gwarantującego grę w strefie mistrzowskiej. Ostatecznie zespół z Gliwic zajął dwunaste miejsce w lidze i zapewnił sobie utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. W rundzie wiosennej sezonu 2014/2015 Piast Gliwice pod wodzą czeskiego szkoleniowca wygrał pięć spotkań, zremisował dwa razy i zaznał sześciu porażek.
Kolejny sezon był już w pełni rozegrany pod wodzą Radoslava Latala, który mógł spokojnie przygotowywać drużynę do rozgrywek. Ściągnął on na Okrzei kilku wartościowych graczy m.in. Kamila Vacka czy Martina Nespora - którzy stanowili o sile zespołu z Górnego Śląska. Po rundzie jesiennej Piast Gliwice przewodził w ligowej tabeli. Z jedenastoma wygranym, jednym remisem i trzema porażkami gliwiczanie nad drugą w tabeli Legią mieli osiem punktów przewagi. Rudna wiosenna była nieco słabsza w wykonaniu podopiecznych Latala. Przed podziałem tabeli na dwie części mistrzowską i spadkową, przewaga piłkarzy z Gliwic nad stołeczną Legią stopniała i to warszawiacy rozpoczynali ostatnią rundę z pozycji lidera. Walka o mistrzostwo była pasjonująca i toczyła się do ostatniej kolejki. Tytuł wywalczyła Legia Warszawa z przewagą trzech punktów nad Piastem Gliwice.
Zdobycie wicemistrzostwa w sezonie 2015/2016 było największym sukcesem w 71-letniej historii klubu. Radoslav Latal z przeciętnej drużyny stworzył zdyscyplinowany i zgrany zespół, który był w stanie bić się o najwyższe cele. Pod wodzą czeskiego szkoleniowca Piast rozegrał 50 spotkań, z czego 25 wygrał, 11 zremisował i 14 przegrał, a bilans bramkowy to 81-70.
Jeżeli pod wodzą danego trenera drużyna sięga po największy sukces w historii, to bez chwili zastanowienia owego szkoleniowca można nazwać najlepszym w dziejach danego klubu. I tak też było tym razem. Radoslav Latal stał się dla kibiców kimś więcej niż tylko trenerem, jeszcze za czasów swojej pracy został legendą gliwickiej piłki.
Jednak marzenia gliwickich kibiców o kolejnych sukcesach pod wodzą czeskiego szkoleniowca zostały brutalnie przerwane jeszcze przed startem kolejnego sezonu. Na początku nic jednak na to nie wskazywało. Radoslav Latal przygotował drużynę do kolejnych rozgrywek, a także walki w europejskich pucharach. Konflikt na linii trener - władze klubu był widoczny i stawał się coraz bardziej napięty. Czech domagał się zatrzymania w drużynie swoich rodaków Martina Nespora i Kamila Vacka. Ponadto żądał zatrudnienia wytypowanych przez siebie piłkarzy. Zarząd klubu ze względów finansowych nie zgodził się na takie rozwiązania, a szkoleniowiec swoje niezadowolenia wyrażał głośno, co na pewno nie spodobało się władzom Piasta. Czar goryczy przelał się po czwartkowym meczu z IFK Goeteborg (0:3), Latal na konferencji pomeczowej, jako przyczynę porażki wskazał politykę kadrową władz klubu. Następnego dnia poprowadził jeszcze zajęcia z zawodnikami, ale chyba tylko po to, aby się z nimi pożegnać.
Obowiązki pierwszego trenera będzie pełnić dotychczasowy drugi trener, Jiri Neczek.
Czeski szkoleniowiec przejął drużynę Piasta po Angelu Perezie. W tym czasie po 24 kolejkach "Niebiesko-Czerwoni" zajmowali jedenaste miejsce w tabeli ligowej z przewagą trzech punktów nad strefą spadkową. Cel postawiony przed Latalem był jasny - utrzymanie w lidze. Po podziale tabeli Piast znalazł się w grupie spadkowej ze stratą dwóch punktów do ósmego miejsca gwarantującego grę w strefie mistrzowskiej. Ostatecznie zespół z Gliwic zajął dwunaste miejsce w lidze i zapewnił sobie utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. W rundzie wiosennej sezonu 2014/2015 Piast Gliwice pod wodzą czeskiego szkoleniowca wygrał pięć spotkań, zremisował dwa razy i zaznał sześciu porażek.
Kolejny sezon był już w pełni rozegrany pod wodzą Radoslava Latala, który mógł spokojnie przygotowywać drużynę do rozgrywek. Ściągnął on na Okrzei kilku wartościowych graczy m.in. Kamila Vacka czy Martina Nespora - którzy stanowili o sile zespołu z Górnego Śląska. Po rundzie jesiennej Piast Gliwice przewodził w ligowej tabeli. Z jedenastoma wygranym, jednym remisem i trzema porażkami gliwiczanie nad drugą w tabeli Legią mieli osiem punktów przewagi. Rudna wiosenna była nieco słabsza w wykonaniu podopiecznych Latala. Przed podziałem tabeli na dwie części mistrzowską i spadkową, przewaga piłkarzy z Gliwic nad stołeczną Legią stopniała i to warszawiacy rozpoczynali ostatnią rundę z pozycji lidera. Walka o mistrzostwo była pasjonująca i toczyła się do ostatniej kolejki. Tytuł wywalczyła Legia Warszawa z przewagą trzech punktów nad Piastem Gliwice.
Zdobycie wicemistrzostwa w sezonie 2015/2016 było największym sukcesem w 71-letniej historii klubu. Radoslav Latal z przeciętnej drużyny stworzył zdyscyplinowany i zgrany zespół, który był w stanie bić się o najwyższe cele. Pod wodzą czeskiego szkoleniowca Piast rozegrał 50 spotkań, z czego 25 wygrał, 11 zremisował i 14 przegrał, a bilans bramkowy to 81-70.
Jeżeli pod wodzą danego trenera drużyna sięga po największy sukces w historii, to bez chwili zastanowienia owego szkoleniowca można nazwać najlepszym w dziejach danego klubu. I tak też było tym razem. Radoslav Latal stał się dla kibiców kimś więcej niż tylko trenerem, jeszcze za czasów swojej pracy został legendą gliwickiej piłki.
Jednak marzenia gliwickich kibiców o kolejnych sukcesach pod wodzą czeskiego szkoleniowca zostały brutalnie przerwane jeszcze przed startem kolejnego sezonu. Na początku nic jednak na to nie wskazywało. Radoslav Latal przygotował drużynę do kolejnych rozgrywek, a także walki w europejskich pucharach. Konflikt na linii trener - władze klubu był widoczny i stawał się coraz bardziej napięty. Czech domagał się zatrzymania w drużynie swoich rodaków Martina Nespora i Kamila Vacka. Ponadto żądał zatrudnienia wytypowanych przez siebie piłkarzy. Zarząd klubu ze względów finansowych nie zgodził się na takie rozwiązania, a szkoleniowiec swoje niezadowolenia wyrażał głośno, co na pewno nie spodobało się władzom Piasta. Czar goryczy przelał się po czwartkowym meczu z IFK Goeteborg (0:3), Latal na konferencji pomeczowej, jako przyczynę porażki wskazał politykę kadrową władz klubu. Następnego dnia poprowadził jeszcze zajęcia z zawodnikami, ale chyba tylko po to, aby się z nimi pożegnać.
Obowiązki pierwszego trenera będzie pełnić dotychczasowy drugi trener, Jiri Neczek.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów