Radoslav Latal: Nie liczyliśmy, że zostaniemy liderem

16.08.2015
- Zdaję sobie sprawę, że rywale teraz będą inaczej na nas patrzyć i nie będziemy traktowani jak chłopcy do bicia. Ale to dobrze - powiedział po wygranej z Legią Warszawa trener Piasta Gliwice, Radoslav Latal.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Mecz nie zaczął się dla Piasta dobrze - szybko urazu nabawił się Kamil Vacek, a Legia objęła prowadzenie po trafieniu Nemanji Nikolicia. - Początek był słaby z naszej strony, w szczególności po kontuzji Kamila Vacka, który poprosił mnie, żebym mu pozwolił dograć mecz. Udało mu się go dograć, jego kontuzja nie wydaje się bardzo groźna. Pierwsze piętnaście minut to był koszmar - podsumował Latal. - W drugiej połowie wyglądało to już znacznie lepiej. Zwłaszcza w obronie. Graliśmy pewnie i nie pozwalaliśmy Legii na zbyt wiele w ataku, co prawda też nie wiele sytuacji stwarzaliśmy. Dopiero wejście Gerarda Badii ożywiło grę i dało nam zwycięską bramkę - analizował szkoleniowiec lidera ekstraklasy.

Mimo że Piast rewelacyjnie zaczął rozgrywki ligowe, to jednak trener studzi nastroje. - Muszę przyznać, że mamy sporo szczęścia. Cieszę się, że wygrywamy, ale nie możemy popadać w huraoptymizm. Musimy skupić się na swojej grze i cały czas podchodzić do rywali z pokorą. Nie liczyliśmy, że zostaniemy liderem. Nie spodziewaliśmy się też, że wygramy tyle spotkań - przyznał Latal.

Teraz jednak rywale mogą całkiem inaczej podchodzić do spotkań z Piastem. - Zdaję sobie sprawę, że rywale teraz będą inaczej na nas patrzyć i nie będziemy traktowani jak chłopcy do bicia. Ale to dobrze. Możemy spodziewać się ciekawych spotkań - podkreślił szkoleniowiec.
 
źródło: piast-gliwice.eu

Przeczytaj również