Pulpit chce nadal trenować!

05.10.2009
Czech poprowadził Odrę Wodzisław w meczu z Ruchem Chorzów i od razu dostał tęgie lanie. To go jednak nie zraża. - Nigdy nie uciekałem przed wyzwaniami - zapewnia Martin Pulpit.
Przeczytaj relację z pierwszego zwycięstwa Ruchu w Wodzisławiu Śląskim >

Dyrektor sportowy zasiadł na ławce Odry, bo miał stosowne papiery. Drużynę do spotkania przygotował de facto Paweł Sibik, ale to Pulpit musi przyjąć na swoje barki bolesną porażkę. Wodzisławianie zagrali momentami katastrofalnie. Dziennikarzy zdziwiło więc trochę, że Czech pierwszy stawił się na konferencji prasowej i był bardzo rozmowny. Można mu również dać mały plus za to, że dał szansę debiutu dwóm młodym graczom. - Szymon Jary i Mateusz Słodowy zagrali bardzo dobrze, a to były przecież ich pierwsze mecze w ekstraklasie - wskazał Pulpit. Istotnie, Jary uporządkował nieco grę w środku pola, a Słodowy nie miał respektu, kilka razy zagroził bramce gości.

Dlaczego piłkarze Odry cały czas oglądali plecy swoich rywali? >

Starsi zawodnicy wypadli jednak bardzo słabo. Czy zatem Pulpit będzie prowadził Odrę w następnych meczach? - Jeśli dostanę szansę... Wiem, że są tu problemy, ale chcę trenować ten zespół - oznajmił człowiek, który uwielbia podkreślać, że "prawda leży na boisku".

Podobno jednym z najpoważniejszych kandydatów do przejęcia Odry jest Robert Moskal. To 42-letni szkoleniowiec, który prowadził m.in. Szaczakowiankę Jaworzno, Zagłębie Sosnowiec oraz Sandecję Nowy Sącz.
autor: Krzysztof Kubicki, Sebastian Skierski

Przeczytaj również