Puchar Polski dał im się we znaki? "Wykończył nas ten mecz"
01.11.2010
Ruch wciąż nie potrafi ustabilizować formy. Przegrał w mizernym stylu z Koroną Kielce na własnym terenie, by w następnej kolejce rozegrać świetne spotkanie w Krakowie z "Pasami'. Strzelił tam trzy gole. Ani jednego nie udało się zdobyć w środę w Olsztynie, ani w sobotę z Arką. Awans do ćwierćfinału Pucharu Polski stał się faktem za sprawą konkursu rzutów karnych. Nim do niego doszło, trzeba było rozegrać 120 minut. - Daliśmy z siebie wszystko, aby awansować do następnej rundy. Wykończył nas ten mecz. Czułem to w sobotę w nogach, ale naturalnie zostawiłem tyle zdrowia, ile miałem - mówił Maciej Jankowski, który w Olsztynie na boisku spędził 75 minut.
- Ja w Olsztynie grałem krócej, bo tylko jedną połowę, ale też w sobotę nie czułem się najlepiej - przyznał Wojciech Grzyb. Podobne odczucia mieli inni gracze Ruchu. - Chyba tylko Messi w obecnym futbolu jest w stanie przejąć piłkę na środku boiska, minąć kilku rywali i strzelić gola. U nas słabsza forma kilku piłkarzy odbija się na wyniku. A zapewniam, że każdy w środku bardzo chciał, lecz niewiele był w stanie zdziałać. Niestety, czasami decyduje dyspozycja dnia - dodał "Grzybek".
Doświadczony pomocnik żałował tylko, że rezultat był bezbramkowy. - Jeśli już miał być remis, to lepiej, aby padły gole. Kibice mieliby chociaż trochę emocji, a tak z boiska wiało nudą - nie krył.
- Ja w Olsztynie grałem krócej, bo tylko jedną połowę, ale też w sobotę nie czułem się najlepiej - przyznał Wojciech Grzyb. Podobne odczucia mieli inni gracze Ruchu. - Chyba tylko Messi w obecnym futbolu jest w stanie przejąć piłkę na środku boiska, minąć kilku rywali i strzelić gola. U nas słabsza forma kilku piłkarzy odbija się na wyniku. A zapewniam, że każdy w środku bardzo chciał, lecz niewiele był w stanie zdziałać. Niestety, czasami decyduje dyspozycja dnia - dodał "Grzybek".
Doświadczony pomocnik żałował tylko, że rezultat był bezbramkowy. - Jeśli już miał być remis, to lepiej, aby padły gole. Kibice mieliby chociaż trochę emocji, a tak z boiska wiało nudą - nie krył.
Polecane
Ekstraklasa