Przyjście Szyndrowskiego nie ma nic wspólnego z Nykielem

05.11.2010
Ruch zakontraktował już Marka Szyndrowskiego, a ponadto testuje Gligora Gligorova. Obaj zawodnicy mogą występować na prawej obronie, czyli na pozycji, która należy do Krzysztofa Nykiela.
Sęk w tym, że podstawowemu zawodnikowi Ruchu z końcem sezonu wygasa kontrakt i nie wiadomo, czy Nykiel zostanie przy Cichej. - Wszelkie ruchy transferowe mają na celu wzmocnienie zespołu. Potrzebna jest rywalizacja i nie ma to związku z sytuacją Nykiela - ucina spekulacje Mirosław Mosór, dyrektor klubu z Chorzowa.

Inna sprawa, że Szyndrowski zagra w niebieskich barwach dopiero w nowym roku, gdyż przepisy PZPN uniemożliwiają zawodnikom grę w nowym klubie po zmianie barw, która miała miejsce poza oknem transferowym.

Dlaczego więc działacze Ruchu postanowili podpisać umowę już teraz? - Bo nie było przeciwwskazań, aby tego nie robić. Marek przeszedł testy medyczne, które dały wynik pozytywny. Szybko doszliśmy do porozumienia i nie było żadnego problemu. Pasuje do koncepcji naszego zespołu. W tej chwili rozpoczął treningi z kolegami. To znacznie ułatwi mu wejście do drużyny na wiosnę - tłumaczy dyrektor Mosór.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również