Przy Cichej zanosi się na personalne trzęsienie ziemi

23.05.2009
W Ruchu Chorzów zmiany są nieuniknione. Czy Janusz Paterman, Edward Lorens, Mariusz Śrutwa, Radosław Gilewicz - to przyszli decydenci "Niebieskich"?
- Nie chcę zdradzać pewnych naszych ruchów, bo na to jest za wcześnie. Mogę powiedzieć jedynie, że po sezonie nastąpią przetasowania i i dojdzie do zaskakujących zmian personalnych - mówi tajemniczo Mariusz Klimek, właściciel większościowego pakietu akcji spółki. W Chorzowie huczy więc od plotek. Spekuluje się, że władza zostanie przekazana nowym ludziom.

Na czele nowego układu znajduje się biznesmen Janusz Paterman, a wiceprezesem zostałby były zawodnik, a później trener i działacz "Niebieskich", Edward Lorens. Odpowiedzialny byłby za strefę organizacyjną i pion szkoleniowy. - Nie było konkretnych propozycji, aczkolwiek nie ukrywam, że prowadziłem już kilka rozmów w sprawie mojej obecności w klubie - przyznaje Lorens.

Miejsce znalazłoby się także dla innych byłych piłkarzy Ruchu - Mariusza Śrutwy i Radosława Gilewicza. - Na tym etapie rozwoju sytuacji nie chciałbym niczego potwierdzać, ani niczemu zaprzeczać, bo jeszcze różnie może być - odpowiada dyplomatycznie Śrutwa.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również