Przez tydzień nie wsiądzie na motor

20.05.2009
24 maja na Motoarenie im. Mariana Rose z Lwem na plastronie nie ujrzymy Tomasza Gapińskiego. W jego miejsce wystartuje zatem awizowany w składzie Sławomir Drabik.
- Czeka mnie tydzień przerwy. Krwiak narósł i miałem jeszcze dzisiaj ściąganą z niego krew. Po konsultacjach z lekarzem doszliśmy do wniosku, że najlepiej dla mnie będzie jeszcze trochę odpocząć. W Toruniu oczywiście się zjawię, aby wspierać kolegów swoim dopingiem w walce o zwycięstwo - powiedział Tomek Gapiński.

Przypomnijmy, że wychowanek pilskiej Polonii nabawił się urazów 10 maja na torze w Gorzowie, kiedy to w dziewiątej gonitwie został staranowany przez Tomasza Golloba. Jak widać, pech nie chce opuścić Gapińskiego. Gdy poradził sobie z nękającymi go problemami sprzętowymi na początku sezonu i zaczął wracać do dobrej formy, przytrafiła mu się bolesna kontuzja. Pozostaje nam mieć nadzieję, że żużlowiec w pełni wyleczy wszystkie dolegliwości i będzie gotowy stanąć do walki o miejsce w składzie na mecz w Częstochowie z Lotosem Gdańsk.
źródło: ckmwlokniarz.pl

Przeczytaj również