"Przez ostatnie 25 minut nie schodziliśmy z ich pola karnego"

01.02.2012
- Była spora szansa, aby pokonać Bułgarów, bo dwa razy trafiłem w poprzeczkę - mówi Paweł Abbott, napastnik Ruchu Chorzów. Jego zdaniem "Niebieskich" było stać na zwycięstwo z Bułgarami.
- Cieszę się, że strzeliłem bramkę, choć żałuję, że nie udało nam się wygrać tego spotkania. Pogoda nam przeszkadzała w grze. Zwłaszcza w drugiej połowie spotkania, kiedy graliśmy pod wiatr. Mimo tych trudnych warunków, w drugiej części meczu byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem. Ostatnie 25 minut spotkania dominowaliśmy i praktycznie nie schodziliśmy z pola karnego rywala, który próbował się zrewanżować przeprowadzając kontry - analizuje Abbott.

Napastnik chorzowian docenia jednak klasę rywala. - Ludogorets to w tej chwili pierwsza drużyna bułgarskiej ekstraklasy, która prezentuje bardzo dobry poziom. Tym bardziej jesteśmy zadowoleni z przebiegu tego spotkania. Choć zremisowaliśmy, wynik mógł być dla nas korzystniejszy - dodaje.

Z kolei pomocnik Gabor Straka idzie dalej i stwierdza. - Ludogorec to dobry zespół z niezłymi indywidualnościami. Prezentuje podobny poziom jak najlepsze polskie drużyny ekstraklasowe.

- W meczu było bardzo dużo okazji bramkowych. Strzeliliśmy trzy gole, a oprócz tego dwa razy trafiliśmy w poprzeczkę i mieliśmy jeszcze kilka innych sytuacji. W ofensywie zaprezentowaliśmy się fajnie, ale w obronie popełniliśmy błędy - przyznaje Słowak, który miał okazję się spotkać ze starym znajomym Ljubomirem Guldanem, który gra w Ludogorets, a ze Straką zna się od 10 lat.
źródło: ruchchorzow.com.pl/niebiescy.pl

Przeczytaj również