"Przepaści między ligą polską a tą na Wyspach Owczych nie ma..."

12.01.2013
- Warunki nie były dobre, ale sparing mogę zaliczyć do udanych. Strzeliłem bramkę, a z tego rozliczani są napastnicy - cieszył się po sparingu z Rozwojem Katowice Łukasz Cieślewicz, napastnik testowany przez Ruch.

- Pierwsze dni w Ruchu były przyjemne, treningi są bardzo dobre. Poziom piłki jest zupełnie inny niż na Wyspach Owczych. Przepaści nie ma, ale polska piłka jest lepsza - stwierdził krótko Cieślewicz.

Zadowolony był również Robert Chwastek, pomocnik testowany przez "Niebieskich". - Dzisiaj grałem na lewej obronie oraz pomocy. Gdyby wszystko poszło po mojej myśli i zostałbym w Ruchu, to myślę, że to będzie korzyść dla całej drużyny, jeśli będę mógł jej pomóc na różnych formacjach. Dzisiaj graliśmy w bardzo trudnych warunkach i ciężko mi rzetelnie ocenić, na której pozycji czułem się lepiej - uśmiechał się piłkarz.

Kolegę chwalił również napastnik Ruchu, Grzegorz Kuświk. - Myślę, że współpraca z Robertem Chwastkiem fajnie nam się układała. Zrobiliśmy kilka ciekawych akcji i udało się strzelić - stwierdził piłkarz. Z kolei testowany pomocnik jeszcze dodał dlaczego tak bardzo marzy o angażu w chorzowskim klubie.

- Jeżeli uda mi się zostać piłkarzem Ruchu, to dla mnie jako chorzowianina to będzie wartościowe osiągnięcie w życiu. Takie zrealizowanie celu z dzieciństwa, bo po pierwsze jest to ekstraklasa, a po drugie klub z miasta, w którym się wychowałem - powiedział Chwastek.

źródło: Niebiescy.pl

Przeczytaj również