"Przegrana z Polonią to dla nas kubeł zimnej wody"

10.04.2011
W ostatnich ligowych kolejkach druga linia "Niebieskich" prezentowała się bardzo dobrze. Zgoła odmiennie wyglądało to w derbach z Polonią Bytom. - Na głowy polejemy kubeł zimnej wody - przyznał Marcin Malinowski.
- Nie chciałbym tutaj nikogo urazić, ale nasz środek był znacznie gorszy od tego, który stworzyli bytomianie - dodał doświadczony zawodnik, który sam ze swojego występu nie może być zadowolony.

Bezbarwnie na placu gry wyglądał Słoweniec Andrej Komac, który nie spełnia pokładanych w nim nadziei. 32-latek nie wykazywał się kreatywnością, brakowało prostopadłych podań jego autorstwa w kierunku napastników.  W 70. minucie zmienił go powracający do siebie po ciężkiej kontuzji Michał Pulkowski.

Nie funkcjonowały również skrzydła. Marek Zieńczuk nie szalał na lewej flance, tak jak w spotkaniach z Górnikiem, czy Legią. Pomysłu na grę brakowało również Wojciechowi Grzybowi. - Gra się tak jak przeciwnik pozwala - stwierdził "Malina". - Przegrana z Polonią to dla nas kubeł zimnej wody. Musimy szybko przeanalizować błędy i grać dalej - dodał po chwili.

- Nie można winy zwalać na napastników, że nic nie strzelili, ponieważ nas na boisku było jedenastu i każdy odpowiada za porażkę. U każdego z nas brakowało tej ikry, czy determinacji - mówił wyraźnie poddenerwowany kapitan Ruchu, Rafał Grodzicki.

Za tydzień powinno być lepiej, albowiem "Niebiescy" już zapowiedzieli gruntowną analizę Najstarszych Derbów Śląska. Waldemar Fornalik mocno liczy na powrót do Gabora Straki, który prezentuje zawsze solidną formę. Jeżeli chorzowianie chcą zaistnieć w tym sezonie, to muszą zapunktować w dwóch najbliższych meczach wyjazdowych. Najpierw Ruch pojedzie do Łodzi, a tydzień później w Kielcach zmierzy się z Andrzejem Niedzielanem i spółką.
autor: Szymon Ziober

Przeczytaj również