Problemy Zagłębia Sosnowiec z napastnikami. Kto ma strzelać?
09.04.2010
W starciu z Miedzią Legnica trafił Krzysztof Myśliwy, natomiast w meczu z Bałtykiem Gdynia inny z graczy linii napadu, Marcin Lachowski, ale skuteczniejsi i tak są piłkarze środka drugiej linii Po dwie bramki zdobyli wiosną Dariusz Kłus i Sławomir Pach.
Jesienią najwięcej bramek dla Zagłębia zdobył Michał Filipowicz, który sześciokrotnie pokonał bramkarza rywali. Wiosną najczęściej występuje on jednak na boku pomocy. Sześć goli, wliczając wiosenne spotkania, ma na koncie także Lachowski, ale - zdaniem wielu - znacznie większy pożytek byłby z tego piłkarza, gdyby był ustawiany tuż za napastnikami, a nie na szpicy.
Jedynym nominalnym napastnikiem jest obecnie Krzysztof Myśliwy. W ostatnim meczu nie zagrał z powodu kontuzji barku, ale w sobotę będzie już gotowy do gry. - Czuję się dobrze i liczę na występ - zapewnia. - Rundę rozpocząłem co prawda od bramki, ale potem już tak dobrze nie było. Bardzo chciałbym trafić w meczu z Górnikiem. To będzie bardzo ważny mecz, który może przybliżyć nas do awansu - podkreśla napastnik Zagłębia.
Zimą sosnowiczanie testowali kilku napastników, między innymi Marka Kowala i Ireneusza Grybosia. Żaden z nich na Stadion Ludowy nie trafił. Sztab szkoleniowy postawił za to na Brazylijczyka Lilo, który także może grać w ataku. Niestety, Lilo nie doszedł jeszcze do siebie po przebytej kontuzji i na razie zalicza tylko "ogony".
Jesienią najwięcej bramek dla Zagłębia zdobył Michał Filipowicz, który sześciokrotnie pokonał bramkarza rywali. Wiosną najczęściej występuje on jednak na boku pomocy. Sześć goli, wliczając wiosenne spotkania, ma na koncie także Lachowski, ale - zdaniem wielu - znacznie większy pożytek byłby z tego piłkarza, gdyby był ustawiany tuż za napastnikami, a nie na szpicy.
Jedynym nominalnym napastnikiem jest obecnie Krzysztof Myśliwy. W ostatnim meczu nie zagrał z powodu kontuzji barku, ale w sobotę będzie już gotowy do gry. - Czuję się dobrze i liczę na występ - zapewnia. - Rundę rozpocząłem co prawda od bramki, ale potem już tak dobrze nie było. Bardzo chciałbym trafić w meczu z Górnikiem. To będzie bardzo ważny mecz, który może przybliżyć nas do awansu - podkreśla napastnik Zagłębia.
Zimą sosnowiczanie testowali kilku napastników, między innymi Marka Kowala i Ireneusza Grybosia. Żaden z nich na Stadion Ludowy nie trafił. Sztab szkoleniowy postawił za to na Brazylijczyka Lilo, który także może grać w ataku. Niestety, Lilo nie doszedł jeszcze do siebie po przebytej kontuzji i na razie zalicza tylko "ogony".
Polecane
II liga