Problem trenera Fornalika: Jak zastąpić Sadloka i Janoszkę?

13.11.2010
W mocno osłabionym składzie wyruszyła wczoraj do stolicy ekipa z Chorzowa. - Mam duży rebus. Rozsypała nam się lewa strona, która poprzednio tak dobrze "chodziła" - martwi się trener Ruchu.
Do autokaru nie wsiedli Łukasz Janoszka, który prawdopodobnie w tym roku już nie zagra ze względu na kontuzję, oraz Maciej Sadlok. Obrońca "Niebieskich" od wiosny będzie prezentował barwy Polonii Warszawa i ta zastrzegła sobie, że Sadlok nie będzie mógł zagrać w dzisiejszym meczu. Nagle rozchorował się natomiast Paweł Lisowski. - Zastanawialiśmy się nad dokooptowaniem Olszara, ale ostatecznie nie zabraliśmy go do Warszawy. Mamy, co mamy, i na los narzekać nie zamierzamy. Szansę dostaną inni zawodnicy, którzy w tak trudnym meczu będą mogli udowodnić, że należy im się miejsce w Ruchu - mówi Waldemar Fornalik.

Szkoleniowiec ból głowy ma przede wszystkim z lewą stroną. Jak zastąpić Sadloka i Janoszkę? Pierwszy wariant mówi o tym, że na pozycji zdominowanej przez reprezentacyjnego obrońcę pojawi się Łukasz Derbich, a na lewej flance zagra Marcin Zając. Druga opcja jest taka, by do defensywy przesunąć Wojciecha Grzyba, zaś Krzysztof Nykiel przeprowadziłby się z prawej na lewą obronę. - Dawno już nie grałem w obronie, skoro jednak trener tak zadecyduje, nie będzie z tym problemu - zapewnia Grzyb.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również