Problem Grzegorza Podstawka tkwił w jego głowie
20.10.2009
- Zmieniłem Grzegorza w drugiej połowie, bowiem dała o sobie znać niedawno wyleczona kontuzja - tak Jurij Szatałow na konferencji prasowej po spotkaniu wyjaśniał zejście Podstawka z murawy. Wygląda jednak, że było to typowe "dmuchanie na zimne".
- Tak naprawdę mój problem nie tkwił w dyspozycji fizycznej, a w głowie - mówi napastnik. - Miałem gdzieś w podswiadomości zakodowane, że muszę na ten mój mięsień dwugłowy uważać. Teren był ciężki, nagły start do piłki mógł doprowadzić do odnowienia urazu. Czując, że nie walczę na sto procent, wolałem poprosić o zmianę - dodaje.
- Tak naprawdę mój problem nie tkwił w dyspozycji fizycznej, a w głowie - mówi napastnik. - Miałem gdzieś w podswiadomości zakodowane, że muszę na ten mój mięsień dwugłowy uważać. Teren był ciężki, nagły start do piłki mógł doprowadzić do odnowienia urazu. Czując, że nie walczę na sto procent, wolałem poprosić o zmianę - dodaje.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów