Problem Grzegorza Podstawka tkwił w jego głowie

20.10.2009
- Tak naprawdę mój problem nie tkwił w dyspozycji fizycznej, a w głowie - Grzegorz Podstawek, napastnik Polonii Bytom, wyjaśnia powody przedwczesnego zejścia z boiska w meczu z Cracovią.
- Zmieniłem Grzegorza w drugiej połowie, bowiem dała o sobie znać niedawno wyleczona kontuzja - tak Jurij Szatałow na konferencji prasowej po spotkaniu wyjaśniał zejście Podstawka z murawy. Wygląda jednak, że było to typowe "dmuchanie na zimne".

- Tak naprawdę mój problem nie tkwił w dyspozycji fizycznej, a w głowie - mówi napastnik. - Miałem gdzieś w podswiadomości zakodowane, że muszę na ten mój mięsień dwugłowy uważać. Teren był ciężki, nagły start do piłki mógł doprowadzić do odnowienia urazu. Czując, że nie walczę na sto procent, wolałem poprosić o zmianę - dodaje.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również