Prezydent Gliwic czuje dumę, kiedy patrzy na grę Piasta

22.05.2012
- Jest piękny obiekt, jest drużyna, jest dobra organizacja. Czego więcej trzeba? - uśmiecha się Zygmunt Frankiewicz. Prezydent Gliwic oglądał na własne oczy ostatni mecz z GKS-em. Zobaczy też bój z Zawiszą.
- Czy czuję osobistą dumę? Oczywiście. Przypomnę, że byliśmy podejrzewani o różne niecne zamiary, tymczasem żaden z nich się nie sprawdził. Nasze decyzje okazały się trafione - mówi Frankiewicz w rozmowie z dziennikiem "Sport", mając na myśli między innymi temat trenera. Kibice domagali się rok temu zwolnienia Marcina Brosza. Szkoleniowiec został na stanowisku.

- Nie ugięliśmy się, mówiąc, że osoby rządzące Piastem to fachowcy. Opłacało się, co jeszcze tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że można im zaufać - chwali kierownictwo klubu Zygmunt Frankiewicz.

Piastowi brakuje remisu z Zawiszą, by świętować awans. - Nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca, ale to, co widzimy, pokazuje, że Piast to klub na poziomie. Tak jak już wspomniałem, sportowo ma się bardzo dobrze, ale to samo możemy przecież powiedzieć o organizacyjnej stronie. Piast nie należy do klubów mających problemy finansowe, niemogących grać na swoim stadionie, bo ten nie spełnia wymogów. Jest piękny obiekt, jest drużyna, jest dobra organizacja. Czego więcej trzeba? - pyta retorycznie prezydent Gliwic.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również