Prezydent Chorzowa: Możemy Górnikowi pozazdrościć

15.09.2011
Dzisiaj podpisano w Chorzowie umowę na mocy której miasto wykupiło akcje w spółce Ruch Chorzów S.A. za kwotę blisko 500 tysięcy złotych. Prezydent Andrzej Kotala zapowiada, że to początek współpracy.
Andrzej Kotala (prezydent Chorzowa): - Zgodnie z zapowiedziami, które miały miejsce na początku roku, miasto Chorzów przystąpiło do podpisania umowy o objęcie akcji w spółce Ruch Chorzów S.A. za kwotę około 500 tysięcy złotych. Ma to na celu udokumentować współpracę miasta z klubem, jak również dodatkowo wzmocnić wiarygodność spółki, zachęcić sponsorów do wsparcia klubu. Zależy nam wszystkim, by Ruch osiągał dobre rezultaty sportowe. Jest to wydarzenie historyczne, bo miasto po raz pierwszy angażuje się kapitałowo w spółkę Ruch Chorzów S.A.

Dotąd przeznaczaliście Ruchowi podobne pieniądze tytułem promocji...
- Istotnie, początkowo kwota 350 tysięcy złotych była przewidziana w ramach promocji. Wydawało się, że to najszybsza forma przekazania pieniędzy klubowi. Okazało się jednak, że Ruch nie może przystąpić do konkursów, które dotyczyły tych środków. Jedyną możliwą formą, by Ruch Chorzów S.A. otrzymał pieniądze z miasta, był wykup akcji za określoną kwotę.

Czy w przyszłości zamierzacie zainwestować w klub większe środki?
- Być może ta kwota zostanie w przyszłości zwiększona. Będziemy niebawem tworzyć budżet na nowy rok. Chcemy znaleźć kwotę około miliona złotych, by dokapitalizować spółkę. Przypomnę, że dzisiejsza umowa to początek współpracy i że pierwotnie w budżecie miasta zaplanowana była kwota 350 tysięcy złotych. Poszukaliśmy jeszcze trochę pieniędzy, by łącznie zainwestować 500 tysięcy złotych. Na tyle nas dzisiaj stać. Dodam, że miasto pomaga klubowi utrzymując obiekty przy Cichej. Mowa o kwocie około miliona złotych. Proszę o tym pamiętać. To nie są małe pieniądze.

Czy miasto będzie miało realny wpływ na podejmowanie decyzji w klubie?
- Zgodnie z prawem spółek handlowych musimy mieć przynajmniej 5 procent udziałów, aby tak się stało. A mamy na ten moment 2,3 procent. Zależy nam na tym, aby mieć kontrolę, a także wiedzę na co wydawane są środki. Oczywiście przedstawiciel miasta będzie brał udział w zebraniach akcjonariuszy. Kto nim będzie? Prezydent lub osoba, którą on wskaże.



Kiedy Ruch doczeka się nowego stadionu? Górnik już patrzy na postęp prac...
- Możemy Górnikowi pozazdrościć, że budowa nowego stadionu w tym mieście się rozpoczęła. Że pani prezydent znalazła środki finansowe, pochodzące z różnych źródeł. Podejrzewam niemniej, że ta inwestycja pogrąży miasto Zabrze. Przecież w ciągu 20 lat będzie musiało ono spłacić 200 milionów złotych. Mowa o niebagatelnych kwotach, jeśli chodzi o obciążenie budżetu miasta w skali każdego roku.

Ale Chorzów też chciał budować nowy obiekt. Był przetarg na stworzenie projektu, lecz został zaskarżony. Na jakim etapie jest ta sprawa?
- W grudniu ubiegłego roku podpisałem protokół przetargowy, który wyłonił firmę, która miała opracować projekt. Przetarg na modernizację trybun nie został jednak rozstrzygnięty, bo inna firma się odwołała od naszego wyboru. Oferta, którą wybraliśmy, została później odrzucona z przyczyn formalnych przez Krajową Izbę Odwoławczą. Jednocześnie wskazano miastu wybór oferty, która była droższa o 800 tysięcy złotych. Nie mogłem podpisać się pod tą decyzją, gdyż w budżecie miałem zapewnione jedynie około miliona złotych, a droższa oferta kosztowała 1,8 mln złotych. Wystąpiłem z wnioskiem do rady miasta o podwyższenie środków na ten cel o 800 tysięcy złotych. Chociaż przyznam, że sam uważałem taką decyzję za mało rozsądną za niegospodarną, bo przecież były inne oferty, które kosztowały milion złotych. Rada miasta podzieliła moje zdanie i odrzuciła wniosek o zwiększenie środków. Dlatego wszystko przesuwa się w czasie.

Czy może pan w tym momencie rozpisać drugi przetarg?
- Muszę czekać, czy firma, której wybór oferty nam wskazano, odwoła się do sądu. Jeśli zostanie rozpisany nowy przetarg na stworzenie projektu, to pamiętajmy, że stworzenie dokumentacji zajmie około 6-10 miesięcy. 

Czy to oznacza, że Ruch ma się w pana zamyśle przenieść na Stadion Śląski?
- To, że będzie możliwość grania na Stadionie Śląskim, sprawia, że mamy więcej czasu na zastanowienie, jakie podjąć decyzje. Nie uciekamy od tego, by mieć nową koncepcję stadionu przy Cichej. Pytanie, czy znajdziemy na to środki? Dzisiaj opcja ze Stadionem Śląskim daje nam oddech czasowy. Sądzę, że przebudowa obiektu przy Cichej realna będzie w latach 2013-2014, może 2015. Potrzeba około 160 milionów złotych. Będzie trzeba znaleźć finansowanie takiej inwestycji.

Czy są nowe informacje, kiedy Stadion Śląski zostanie oddany do użytku?
- Nie. Do końca przyszłego tygodnia powinniśmy poznać przyczyny komplikacji w trakcie podnoszenia zadaszenia.

Wszystko wskazuje na to, że Stadion Śląski będzie oddany do użytku dopiero jesienią 2012 roku lub nawet na początku 2013 roku. Obiekt przy Cichej ma zbyt mało zadaszonych miejsc, by otrzymać licencję na przyszły sezon. Czy Ruchowi grozi przeprowadzka do innego miasta?
- Chcemy najpierw mieć wiedzę, co ze Stadionem Śląskim. Dajemy sobie na to tydzień czasu. Jeśli problem tzw. „krokodyli” będzie na tyle istotny, że obiekt ten za rok nie będzie oddany do użytku, to wtedy spotkamy się z działaczami Ruchu i podejmiemy decyzje w temacie prac niezbędnych, by wymogi licencyjne spełnił stadion przy ulicy Cichej.

Notował Krzysztof Kubicki
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również