Prezes Zagłębia Sosnowiec ma dość. Zapowiada zmiany w zespole

20.11.2012
Leszek Baczyński nie chce już więcej słyszeć, że jego zespół ma potencjał. - Co mi po takim potencjale, skoro w rundzie jesiennej osiem razy dostaliśmy w łeb, w tym sześć po 0-1 - mówi prezes Zagłębia.
Zagłębie grało jesienią w kratkę. Potrafiło wygrać z Energetykiem ROW Rybnik, Rakowem Częstochowa, a przegrać ze zdecydowanie najsłabszą Elaną Toruń. - Na samą myśl o tym meczu od razu się irytuję. To dla mnie niepojęte, by na wyjazdach wygrywać, a na własnym podwórku przyjmować ciosy w podbródek - mówi dla "Sportu" Baczyński.

Działacz zapowiada, że wkrótce usiądzie do rozmów ze sztabem szkoleniowym. - Jeżeli od 2008 roku Zagłębie nieustannie znajduje się na tym samym poziomie, to coś tu nie gra. Jeżeli w zespole są zawodnicy, którzy po pięć czy sześć lat grają w II lidze, to może warto się zastanowić, co dalej. Mnie taka postawa na pewno nie zadowala - podkreśla. - Mi się już nie uśmiecha obrywać za piłkarzy, którzy przegrywają w marnym stylu - kończy.
źródło: SPORT

Przeczytaj również