Prezes zabrzan liczy na kibiców, bo... "połowa Gliwic jest za Górnikiem"

14.08.2012
- Policja ma zapewniać bezpieczeństwo, ale lepiej przecież iść na łatwiznę. A po co są nowoczesna infrastruktura, monitoring, ochrona? - wścieka się Artur Jankowski, prezes Górnika Zabrze.
Powodem gniewu jest oczywiście decyzja policji o tym, że kibice z Zabrza nie będą mogli obejrzeć na żywo meczu z Piastem. - Nie rozumiem tej decyzji. To jakiś totalny bezsens. Zwłaszcza, że chodzi jedynie o pięć procent biletów, czyli w przypadku obiektu Piasta o 500 kibiców. Zmierzamy do tego, że za moment żaden z klubów nie będzie wpuszczał kibiców gości - mówi Jankowski.

- Skoro nasi fani nie mogą teraz wejść na obiekt w Gliwicach, to za chwilę nie będą też mogli zobaczyć meczów z Ruchem Chorzów i Podbeskidziem Bielsko-Biała. Później do tego grona dołączą Wisła Kraków, Legia Warszawa itd. Tylko po co wtedy będą nam te nowe stadiony? - zastanawia się.

Inna sprawa, że na doping zabrzańskich kibiców i tak w piątek liczy. - Połowa mieszkańców Gliwic sympatyzuje z Piastem, ale połowa kibicuje Górnikowi. Wielu z nich na trybunach się pojawi, tylko, że nie w zorganizowanej grupie. Czy nie bezpieczniej byłoby zatem skierować ich do jednego sektora? - pyta prezes Jankowski.

Przy Okrzei potwierdzają, że niczego nie da się już zmienić. - Decyzja jest ostateczna - mówi Jarosław Kołodziejczyk, wiceprezes Piasta.
źródło: Sport

Przeczytaj również