Prezes Ruchu uderza ręką w stół: Nikt nam łaski nie robi!

10.07.2012
- Nie martwię się o to, kto poprowadzi najbliższe treningi naszego zespołu. Przecież Waldemar Fornalik ma ważny kontrakt z naszym klubem - podkreślił prezes Ruchu, Dariusz Smagorowicz. Co to może oznaczać?
PZPN na razie poprosił władze Ruchu tylko i wyłącznie o zgodę na rozmowy z Waldemarem Fornalikiem. Klub z Chorzowa teoretycznie może nie pozwolić szkoleniowcowi na podpisanie kontraktu z federacją. Oczywiście ten wariant raczej nie wchodzi w grę. Ruch oczekuje teraz na to, co zrobi Grzegorz Lato. A ten ponoć... wybiera się na urlop.

- Nikt nam łaski nie robi, bo trener Fornalik ma ważny kontrakt z Ruchem. Na ten moment nie ma takiej opcji, by szkoleniowiec nie prowadził dalej naszych treningów - powiedział dziś Dariusz Smagorowicz, już po zakończeniu konferencji z udziałem Waldemara Fornalika.

Dotąd prezes Ruchu pół żartem, pół serio mówił, że będzie oczekiwał od PZPN-u dwóch milionów euro za rozwiązanie kontraktu z Fornalikiem. - Nie chcę mówić o pieniądzach, tylko o faktach - zaznaczył dziś.

A czy wchodzi w grę opcja, że szkoleniowiec będzie łączył pracę w Ruchu z funkcją selekcjonera? - Hipotetycznie jest taka możliwość, ale nie zastanawiałem się nad tym - odpowiedział Smagorowicz.

Waldemara Fornalika nazywał "fundamentem klubu". Czy dzisiejsza decyzja PZPN-u komplikuje mu zatem plany? - Może nie tyle komplikuje, ale zmienia. Póki co jestem dumny, szczęśliwy i wzruszony. Pierwszy raz doszło do takiego wyróżnienia w nowej historii Ruchu Chorzów - wskazał prezes klubu.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również