Prezes Ruchu: Miałam ochotę "ukrzyżować" autora tekstu

31.03.2010
Katarzyna Sobstyl przyznaje na łamach "Piłki Nożnej", że była zła, kiedy przeczytała w tym tygodniu jeden z artykułów o problemach finansowych Ruchu. Zapewnia, że jest inaczej niż niektórzy sądzą.
- Przeżywaliśmy bardzo trudne momenty, ale wszystko co najgorsze mamy za sobą. Dlatego przestańmy wreszcie traktować nasz klub jako outsidera wiecznie borykającego się z problemami. Dziś Ruch to czołowy zespół ekstraklasy, który jest w stanie sprawić jeszcze niejedną niespodziankę - podkreśla Katarzyna Sobstyl, która jest jedyną kobietą na stanowisku prezesa klubu piłkarskiego w Polsce.

Przyznaje, że na Cichej nie jest bogato, bo... - Żyjemy w określonych realiach i nawet jeżeli odmawiamy spełnienia wygórowanych oczekiwań danego zawodnika, to niemal pewne jest, że bez problemów otrzyma je w innym klubie ekstraklasy. Wynagrodzenia w Ruchu nie są najwyższe, ale zgodne z naszymi możliwościami. Obiecać można wszystko, tylko co potem? - pyta retorycznie.

Chorzowski klub stara się rozwijać w różny sposób. Ostatnim pomysłem jest nawiązanie współpracy z niemieckim VfL Wolfsburg. - Liczymy nie tylko na merytoryczną, ale również finansową pomoc, bo szczególnie zależy nam na rozwoju młodzieży - dodaje prezes Sobstyl.
źródło: SportSlaski.pl / Piłka Nożna

Przeczytaj również