Prezes Ruchu ma pretensje do sędziego, że pozwolił grać

08.03.2010
Katarzyna Sobstyl ma żal do sędziego Huberta Siejewicza i obserwatora Sławomira Stępniewskiego. Powód? Za to że nie przerwał meczu, gdy nad stadionem rozszalała śnieżna burza.
- Widząc co się dzieje i mając na względzie zdrowie zawodników, tak powinno się stać. Zdrowie jest bowiem najważniejsze, powinniśmy je szanować, niezależnie od tego co się robi - podkreśla prezes Sobstyl, która wskazuje, że przerwanie meczu mogło zapobiec kontuzji Andrzeja Niedzielana.

- Gdyby tak się stało, być może nie miałaby w drużynie ciężko kontuzjowanego zawodnika. Andrzej Niedzielan ma bowiem złamaną kość jarzmową z przemieszczeniem i wedle zaleceń lekarzy konieczny jest natychmiastowa operacja - ubolewa "sternik" chorzowian. - Klub otoczy Andrzeja szeroką opieką - dodaje.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również