Prezes Ruchu Chorzów potwierdza. Były oferty za snajperów
23.02.2012
Oczywiście napastnicy "Niebieskich", Arkadiusz Piech i Maciej Jankowski. Czy taka decyzja opłaci się Ruchowi? Górnik Zabrze kiedyś też postanowił, że nie sprzeda swoich snajperów - Dawida Jarkę i Tomasza Zahorskiego - mimo że do klubu wpłynęły atrakcyjne oferty.
- Otrzymaliśmy poważne oferty, ale podjęliśmy ryzykowną grę, że nikt nas nie opuści w tym okienku transferowym, a która mam nadzieje zaowocuje wynikiem sportowym. To ważne dla klubu, bo przekonałem się, że można robić przeróżne akcje marketingowe, pijarowskie, a i tak wszystko stymulowane jest wynikiem sportowym. Dlatego też nie oszczędzaliśmy na przygotowaniach drużyny do sezonu czy medycynie. Stworzyliśmy zespołowi optymalne warunki do pracy - mówi prezes Ruchu.
Zdaniem Smagorowicza, klub musi postawić na szkolenie młodzieży, a nie na sprowadzanie graczy zagranicznych. - Ruch nie może opierać się na najemnikach, lecz na pracy u podstaw i swoich wychowankach - uważa sternik chorzowian, który zdecydował, że całą pensję, jaką otrzyma z racji bycia prezesem, przeznaczy na młodzież.
- Nie chciałem pobierać poborów z klubu, ale członkowie rady nadzorczej przekonali mnie, że ze względów formalnych dobrze będzie, jak będę coś zarabiał. Przystałem więc na to, ale mogę ujawnić ile będzie zarabiał prezes Ruchu. Prezes będzie zarabiał 5 tysięcy złotych i będzie... te pieniądze przekazywał na fundację Ruch Chorzów, czyli na Akademię Piłkarską Ruchu Chorzów - tłumaczy.
- Otrzymaliśmy poważne oferty, ale podjęliśmy ryzykowną grę, że nikt nas nie opuści w tym okienku transferowym, a która mam nadzieje zaowocuje wynikiem sportowym. To ważne dla klubu, bo przekonałem się, że można robić przeróżne akcje marketingowe, pijarowskie, a i tak wszystko stymulowane jest wynikiem sportowym. Dlatego też nie oszczędzaliśmy na przygotowaniach drużyny do sezonu czy medycynie. Stworzyliśmy zespołowi optymalne warunki do pracy - mówi prezes Ruchu.
Zdaniem Smagorowicza, klub musi postawić na szkolenie młodzieży, a nie na sprowadzanie graczy zagranicznych. - Ruch nie może opierać się na najemnikach, lecz na pracy u podstaw i swoich wychowankach - uważa sternik chorzowian, który zdecydował, że całą pensję, jaką otrzyma z racji bycia prezesem, przeznaczy na młodzież.
- Nie chciałem pobierać poborów z klubu, ale członkowie rady nadzorczej przekonali mnie, że ze względów formalnych dobrze będzie, jak będę coś zarabiał. Przystałem więc na to, ale mogę ujawnić ile będzie zarabiał prezes Ruchu. Prezes będzie zarabiał 5 tysięcy złotych i będzie... te pieniądze przekazywał na fundację Ruch Chorzów, czyli na Akademię Piłkarską Ruchu Chorzów - tłumaczy.
Polecane
Ekstraklasa