Prezes Polonii Bytom innego zdania niż szkoleniowiec

21.02.2010
A wszystko przez Tomasza Sedlaka, testowanego z Rużomberokiem. - Nie takiego zawodnika szukamy. Ma problemy z grą w defensywie - ocenił Jurij Szatałow. Innego zdania był Damian Bartyla.
- Pokazał, że potrafi grać w piłkę i jest zawodnikiem ogranym. Powinien przydać się naszemu zespołowi - tak z kolei prezes Polonii skomentował "na gorąco" grę 27-letniego Słowaka, który miał w zamyśle rozwiązać problem, jaki zrodził jego rodak. Peter Petrasz w ostatniej chwili postanowił nie podpisać kontraktu z klubem z Bytomia, choć wcześniej wynegocjował jego warunki i zyskał aprobatę Jurija Szatałowa. Obu zawodników zza południowej granicy reprezentuje Paweł Zimonczyk. Menedżer zaskoczony postawą Petrasza, przywiózł Sedlaka i ten wczoraj rozegrał 72 minuty w sparingu z Rużomberokiem.

Sprawdzany w tym meczu był również Łukasz Tymiński ze Śląska Wrocław. - Również zaprezentował się pozytywnie, lecz nie wiem, czy już dzisiaj jest w stanie pociągnąć grę naszego zespołu. Dlatego tak nad jego osobą, jak i Sedlaka będziemy rozmawiali z Jurijem Szatałowem - zaznaczył prezes Bartyla, a trener bardziej przychylnie mówił o 20-letnim Polaku.

- Lepsze wrażenie wywarł na mnie Tymiński. Raczej zostanie, bo nie mamy żadnego defensywnego pomocnika - podkreślił szkoleniowiec Polonii. Decyzja powinna zapaść dzisiaj.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również