Prezes Podbeskidzia: O ekstraklasę chciałbym powalczyć z Górnikiem
29.05.2009
W wyścigu o baraż o ekstraklasę "Górale" widzą już metę. Nie muszą oglądać się na innych, bo jeśli sami się nie potkną, to i wygrane rywali krzywdy im nie zrobią. - Piłka uczy jednak pokory. Motor Lublin i Jastrzębie też mieliśmy spokojnie ograć, bo to przecież teoretycznie dużo słabsze zespoły - mówi Jerzy Wolas, prezes Podbeskidzia. Nie jest takim na pewno - mimo stosunkowo niskiej pozycji w tabeli - jutrzejszy przeciwnik, GKS Katowice.
W szeregach bielszczan nikt o ewentualnym dwumeczu z ekstraklasowcem jeszcze zatem nie myśli, ale... - Gdyby do takiego doszło, to chciałbym trafić na Górnik Zabrze. To byłoby w regionie wielkie wydarzenie, a i szanse na taki pojedynek są spore. Dlaczego? Myślę, że Odra Wodzisław zapewni sobie utrzymanie. Za dużo warunków musiałoby zostać spełnionych, by stało się inaczej. Najbliżej spadku wydają się z kolei być ekipy z Pomorza - podkreśla Wolas.
Wizyta na Rychlińskiego zawodników z Zabrza oznaczałaby powrót na "stare śmieci" Dariusza Kołodzieja. Ten jeszcze w poprzednim sezonie był najmocniejszym ogniwem "Górali". - Darka bardzo lubię i szanuję. Z drugiej strony... boję się go. Wiem, co potrafi. Dla nas byłoby lepiej, gdyby trener Kasperczak wysłał go na trybuny - śmieje się "sternik" Podbeskidzia i dodaje, że które z drużyn nie zagrałyby w barażu, to przewaga będzie miał potencjalny spadkowicz z wyższego szczebla. I-ligowca czeka bowiem krótszy odpoczynek.
Również zdaniem naszych czytelników, Podbeskidzie, chcąc wywalczyć promocję, będzie musiało uporać się właśnie z Górnikiem. W przeprowadzonej przez nasz portal sondzie taki rozwój wypadków typuje aż 63% uczestników. Zdecydowanie mniejszą popularnością cieszy się wariant, w którym do samego końca o ekstraklasowy byt musiałaby drżeć Odra.
W szeregach bielszczan nikt o ewentualnym dwumeczu z ekstraklasowcem jeszcze zatem nie myśli, ale... - Gdyby do takiego doszło, to chciałbym trafić na Górnik Zabrze. To byłoby w regionie wielkie wydarzenie, a i szanse na taki pojedynek są spore. Dlaczego? Myślę, że Odra Wodzisław zapewni sobie utrzymanie. Za dużo warunków musiałoby zostać spełnionych, by stało się inaczej. Najbliżej spadku wydają się z kolei być ekipy z Pomorza - podkreśla Wolas.
Wizyta na Rychlińskiego zawodników z Zabrza oznaczałaby powrót na "stare śmieci" Dariusza Kołodzieja. Ten jeszcze w poprzednim sezonie był najmocniejszym ogniwem "Górali". - Darka bardzo lubię i szanuję. Z drugiej strony... boję się go. Wiem, co potrafi. Dla nas byłoby lepiej, gdyby trener Kasperczak wysłał go na trybuny - śmieje się "sternik" Podbeskidzia i dodaje, że które z drużyn nie zagrałyby w barażu, to przewaga będzie miał potencjalny spadkowicz z wyższego szczebla. I-ligowca czeka bowiem krótszy odpoczynek.
Również zdaniem naszych czytelników, Podbeskidzie, chcąc wywalczyć promocję, będzie musiało uporać się właśnie z Górnikiem. W przeprowadzonej przez nasz portal sondzie taki rozwój wypadków typuje aż 63% uczestników. Zdecydowanie mniejszą popularnością cieszy się wariant, w którym do samego końca o ekstraklasowy byt musiałaby drżeć Odra.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów