Prezes Piasta: Sytuacja z Pogoni Szczecin Antoniego Ptaka się nie powtórzy
21.02.2012
Kilka lat temu ówczesny prezes Pogoni Szczecin, Antoni Ptak, ruszył na brazylijskie plaże, aby tam wynajdować piłkarzy do swojego zespołu. W pewnym momencie wyjściową jedenastkę tworzyło 9 Brazylijczyków. Piast w chwili obecnej zakontraktował już dwóch Hiszpanów, a na testach przebywa trzech innych. Gdyby podpisać z nimi umowy, niemal połowę pierwszego składu mogliby tworzyć gracze z Półwyspu Iberyjskiego.
- Sytuacja, która miała miejsce w Pogoni Szczecin Antoniego Ptaka, w Piaście Gliwice się nie powtórzy. Z prostego powodu. Otóż my zamierzamy tej zimy zakontraktować w sumie trzech Hiszpanów, czyli jeszcze jeden dołączy do kadry Marcina Brosza. Pozostali będą mogli spróbować swoich sił latem - wyjaśnia sternik gliwickiego klubu.
Skąd więc tylu zawodników na testach, skoro i tak związać się można z jednym? - Z danej grupy wybierzemy najlepszego. Obecnie drużyna przebywa w Hiszpanii i naturalnym jest, że testujemy tamtejszych graczy. Mamy możliwość zakontraktowania jeszcze jednego gracza, to czynimy przegląd kandydatów. Musimy znać rynek, jeśli chcemy w tym kierunku udać się latem - kontynuuje.
Tym samym prezes niejako określił, jakie cele transferowe wciąż stoją przed "Niebiesko-czerwonymi". - Prócz Hiszpana, zaawansowane rozmowy są prowadzone z klubem Tomasa Docekala. Napastnik przebywa u nas póki co na testach, ale jeśli trener Brosz zdeklaruje, że chce mieć Czecha w swoim zespole, ten zostanie kupiony. Stąd prognozy tego transferu wynoszą albo 0%, albo 100%. Decyzję pozostawiam sztabowi szkoleniowemu - zaznacza Drabicki.
- Sytuacja, która miała miejsce w Pogoni Szczecin Antoniego Ptaka, w Piaście Gliwice się nie powtórzy. Z prostego powodu. Otóż my zamierzamy tej zimy zakontraktować w sumie trzech Hiszpanów, czyli jeszcze jeden dołączy do kadry Marcina Brosza. Pozostali będą mogli spróbować swoich sił latem - wyjaśnia sternik gliwickiego klubu.
Skąd więc tylu zawodników na testach, skoro i tak związać się można z jednym? - Z danej grupy wybierzemy najlepszego. Obecnie drużyna przebywa w Hiszpanii i naturalnym jest, że testujemy tamtejszych graczy. Mamy możliwość zakontraktowania jeszcze jednego gracza, to czynimy przegląd kandydatów. Musimy znać rynek, jeśli chcemy w tym kierunku udać się latem - kontynuuje.
Tym samym prezes niejako określił, jakie cele transferowe wciąż stoją przed "Niebiesko-czerwonymi". - Prócz Hiszpana, zaawansowane rozmowy są prowadzone z klubem Tomasa Docekala. Napastnik przebywa u nas póki co na testach, ale jeśli trener Brosz zdeklaruje, że chce mieć Czecha w swoim zespole, ten zostanie kupiony. Stąd prognozy tego transferu wynoszą albo 0%, albo 100%. Decyzję pozostawiam sztabowi szkoleniowemu - zaznacza Drabicki.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów