Prezes Piasta o udanym początku sezonu: To jest jak z Lechią i Barceloną...

31.07.2013
- Nie wpadam w huraoptymizm. To tak jakby ogłaszać, że Lechia jest europejską potęgą, bo zremisowała z Barceloną - o dobrym początku sezonu Piasta mówi prezes klubu z Gliwic.
- Nie dokonuję żadnych ocen po zaledwie dwóch meczach. Przypominam, że dwa pierwsze mecze poprzedniego sezonu przegraliśmy i wtedy mówiono, że "Piast idzie do piachu". Na tej samej zasadzie teraz nie wpadam w huraoptymizm. To tak jakby ogłaszać, że Lechia jest europejską potęgą, bo zremisowała z Barceloną - uśmiecha się Jarosław Kołodziejczyk.

Prezes Piasta zapytany o to co musi się jeszcze zmienić, aby gliwiczanie mogli powalczyć o mistrzostwo Polski, ponownie się uśmiecha. - Na pewno wielkie pieniądze sprawy nie załatwią. Co się stało z tymi klubami, które z dnia na dzień zechciały walczyć o mistrzostwo? Pozostały po nich tylko piękne ośrodki. Nasza taktyka jest taka, że mamy się powoli rozwijać. Nie chcemy żadnych inwestorów-wariatów. Nie chcemy gwałtownych ruchów, bo wtedy można się wykoleić. A ja bym tego bardzo nie chciał - podkreśla sternik klubu z Gliwic.

Co zatem gliwicki klub robi w sprawie pozyskiwania inwestorów? - Cały czas jest tak, że to ja muszę chodzić za kasą. Tak będzie zresztą zawsze. Nie wierzę, że przyjdzie jakiś pan w turbanie i powie: macie tu 10 milionów euro rocznie. Gdybym to usłyszał, to znaczyłoby, że czas się budzić i iść do pracy (śmiech) - mówi Kołodziejczyk, a następnie podkreśla, że dziś Piast jest w lepszej pozycji do rozmów niż rok temu.

- Jeśli drużyna osiąga dobry wynik sportowy, to rozmowy stają się łatwiejsze. Nawet gdyby nasze wyniki były słabsze, to i tak takie rozmowy musielibyśmy prowadzić. Tyle że używalibyśmy w nich innych argumentów. W ostatnim czasie wiele osób w Polsce i Europie usłyszało o naszym klubie. Teraz chcemy ugruntować naszą pozycję, aby wyników ostatniego sezonu nie uznano za przypadek - kończy rozmowę z portalem slask.sport.pl prezes.
źródło: slask.sport.pl/ SportSlaski.pl

Przeczytaj również