Prezes Piasta Gliwice: Ireneusz Król o nas zapomniał

26.10.2012
Na ile Piast Gliwice wycenia swojego kapitana i czołowego zawodnika, Tomasza Podgórskiego? - Powiedzmy, że 500 tysięcy złotych, ale z zastrzeżeniem, że sytuacja szybko może się zmienić - mówi Józef Drabicki.
Piast Gliwice to jeden z niewielu klubów w ekstraklasie, który nie musi obawiać się o swoje finanse. - Nie mamy żadnych poślizgów w pensjach i premiach meczowych. W jednym z wywiadów Ireneusz Król co prawda o nas zapomniał, mówiąc, że jedynym w pełni wypłacalnym klubem w Polsce kest Zagłębie Lubin, ale to być może dlatego, że dopiero dołączyliśmy do tej ligi i inni nie znają nas jeszcze zbyt dobrze - komentuje słowa właściciela Polonii Warszawa prezes gliwiczan, Józef Drabicki.

Działacz zapowiada, że klub nie musi sprzedawać swoich czołowych zawodników, by ratować budżet. - Nie chcemy się osłabiać, ale jeśli pojawi się ciekawa oferta, jak choćby w przypadku Adama Banasia, mimo że w jego przypadku targało nami naprawdę mnóstwo wątpliwości. Z jednej strony - propozycja z Zabrza była konkretna, z drugiej - Banaś był naszym kluczowym zawodnikiem, a Górnik bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie. Ale osiągnęliśmy efekt był podwójny - zarobiliśmy dobre pieniądze i utrzymaliśmy się w ekstraklasie - przypomina prezes.

Na kim ewentualnie Piast mógłby zarobić dobre pieniądze? Na przykład na Tomaszu Podgórskim, który spisuje się bardzo dobrze. Na ile wycenia go prezes? - Powiedzmy, że 500 tysięcy złotych, ale z zastrzeżeniem, że sytuacja szybko może się zmienić. Już parę udanych występów sprawia, że wartość zawodnika rośnie - podkreśla Drabicki.

Niewykluczone, że zimą do klubu dołączy kolejny Hiszpan. Do klubu wpłynęła pewna propozycja. - Trzeba przyznać, że CV ma ciekawe - mówi szef Piasta.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również