Prezes Piasta Gliwice: Będziemy daleko przed Górnikiem
30.11.2013
Piast Gliwice wieczorem zmierzy się w derbach Śląska z Górnikiem Zabrze. Klub z Okrzei przez lata pozostawał w cieniu utytułowanego rywala, ale dziś próbuje się z niego wyłonić.
Co zdaniem prezesa Piasta jest dziś atutem gliwickiego klubu, z którym Górnik nie może rywalizować? - My mamy stadion, a Górnik go nie ma. Jesteśmy więc o tyle lepsi, że mamy gdzie grać, a on nie. I jeszcze sprawa tej wypowiedzianej umowy… W przeszłości nadzorowałem różne inwestycje, więc pewne doświadczenie w tej materii mam i uważam, że wcześniej niż za dwa lata stadion w Zabrzu nie powstanie - ocenia w rozmowie ze "Sportem" Kołodziejczyk.
Szefa gliwickiego klubu zdaje się nie przekonywać, że to Górnik dysponuje na dziś większym potencjałem. - Kiedy Zabrze postawi stadion, to my będziemy już daleko w przedzie. Przede wszystkim będziemy mieć więcej kibiców niż dziś. Myślę o frekwencji na poziomie trzech czwartych naszego obiektu. Górnik natomiast będzie wtedy – za te dwa lata – startował z innego pułapu. Bo ten okres bez stadionu musi się negatywnie odbić na liczbie kibiców. Mam nadzieję, że część z nich przyjdzie do nas - dodaje sternik Piasta.
Argumentem przemawiającym na korzyść zabrzan zdaniem Kołodziejczyka nie są też zdobyte trofea. - Wyrosło całe pokolenie Polaków, które sukcesów Górnika nie widziało. Dlatego nie uważam, by dzisiaj tamte sukcesy miały jeszcze jakieś szczególne znaczenie. Oczywiście, fajnie, że klub ze Śląska był tyle razy najlepszy w kraju, ale pamiętajmy, że kiedyś sport był finansowany zupełnie inaczej. Chcąc być znów na szczycie, Górnik musiałby znaleźć takie pieniądze jak wtedy. To jednak znacznie szerszy temat - puentuje prezes klubu z Okrzei.
Więcej w "Sporcie"!
Co zdaniem prezesa Piasta jest dziś atutem gliwickiego klubu, z którym Górnik nie może rywalizować? - My mamy stadion, a Górnik go nie ma. Jesteśmy więc o tyle lepsi, że mamy gdzie grać, a on nie. I jeszcze sprawa tej wypowiedzianej umowy… W przeszłości nadzorowałem różne inwestycje, więc pewne doświadczenie w tej materii mam i uważam, że wcześniej niż za dwa lata stadion w Zabrzu nie powstanie - ocenia w rozmowie ze "Sportem" Kołodziejczyk.
Szefa gliwickiego klubu zdaje się nie przekonywać, że to Górnik dysponuje na dziś większym potencjałem. - Kiedy Zabrze postawi stadion, to my będziemy już daleko w przedzie. Przede wszystkim będziemy mieć więcej kibiców niż dziś. Myślę o frekwencji na poziomie trzech czwartych naszego obiektu. Górnik natomiast będzie wtedy – za te dwa lata – startował z innego pułapu. Bo ten okres bez stadionu musi się negatywnie odbić na liczbie kibiców. Mam nadzieję, że część z nich przyjdzie do nas - dodaje sternik Piasta.
Argumentem przemawiającym na korzyść zabrzan zdaniem Kołodziejczyka nie są też zdobyte trofea. - Wyrosło całe pokolenie Polaków, które sukcesów Górnika nie widziało. Dlatego nie uważam, by dzisiaj tamte sukcesy miały jeszcze jakieś szczególne znaczenie. Oczywiście, fajnie, że klub ze Śląska był tyle razy najlepszy w kraju, ale pamiętajmy, że kiedyś sport był finansowany zupełnie inaczej. Chcąc być znów na szczycie, Górnik musiałby znaleźć takie pieniądze jak wtedy. To jednak znacznie szerszy temat - puentuje prezes klubu z Okrzei.
Więcej w "Sporcie"!
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów