Prezes Piasta: Darka przez kupon w gazecie kupić się nie da!

14.12.2013
Ostatnie ligowe spotkanie Piasta Gliwice w roku dwa tysiące trzynastym przypada na pojedynek ze Śląskiem Wrocław. Ten mecz niewiele jednak zmieni jeśli chodzi o tabelę, natomiast wpłynie na...
Zbliża się zima i okienko transferowe, a lista zawodników w kadrze długa. Nadchodzi czas pożegnań?
- Spokojnie. O ewentualnych zmianach będziemy mogli porozmawiać najwcześniej za kilka godzin, kiedy pojedynek ze Śląskiem Wrocław dobiegnie końca. Wtedy sztab szkoleniowy ma mi przedstawić stosowny raport tej części sezonu, a następnie zapadną decyzje personalne.

Z tym że chyba odchodzi bramkarz - Dariusz Trela. Zgadza się?
- Darka się przez kupon w gazecie kupić nie da! Bo Trelę sprzedały właśnie gazety, ale na nasze konto jeszcze nie wpłynęły z tej transakcji żadne pieniądze, więc Darek wciąż jest nasz. I jestem przekonany, że przez media go nie sprzedamy, bo... tak się nie robi. Póki co za Dariusza Trelę DO KLUBU - podkreślam - nie wpłynęła żadna oferta, więc zwyczajnie nie ma czego rozważać.

A ktoś do klubu?
- Zaraz na rynku pojawi się ponad setka wolnych zawodników. Ale to dopiero zaraz. Na razie jest sobota i myślimy o pojedynku ze Śląskiem.

Za pierwszą ósemkę miały być sowite premie. Celu nie udało się osiągnąć i pojawia się pytanie - skoro miała być nagroda, to powinna być też kara. Zgadza się?
- Ale przecież wystarczającą karą jest brak premii, prawda? Zawodnicy mogli za dobry wynik zgarnąć naprawdę przyzwoite sumki, a tymczasem celu nie spełnili i tych funduszy nie otrzymają, a to chyba wystarczy. Jeśli coś można zdobyć, a się tego ostatecznie nie uzyskuje, to niedosyt pozostaje. I tak jest w tym przypadku.

Pan - jako prezes - jest zadowolony z tego, co w tej części rozgrywek osiągnęli pana zawodnicy?
- Gdybyśmy zajęli miejsce w pierwszej ósemce mogłoby się wydawać, że jestem zadowolony. Ale nie osiągnęliśmy i... może to nie najgorszej? Mam nadzieję, że piłkarze poczują ten niedosyt związany z miejscem poza grupą mistrzowską i w drugiej rundzie jeszcze odważniej ruszą do walki. Wtedy mam nadzieję, że znajdziemy się w pierwszej ósemce w ligowej tabeli.

Mówi pan o tym, co po zimie. Pojawia się jednak kwestia - czy z obecnym sztabem szkoleniowym? W pierwszej części było kilka "gorących" sytuacji przy Okrzei. Głównie na linii kibice-klub.
- Zaznaczam - kibice klubem nie rządzą! Oczywiście, każdy kibic ma prawo wyrazić swoją opinię. Płacą za bilety, a my jesteśmy dla nich. Stąd opinia fana jest dla nas bardzo istotna, natomiast nas się rozlicza długodystansowo. Nie na podstawie jednego, dwóch czy nawet trzech meczów. Do oceny niezbędny jest co najmniej jeden sezon.

To spytam o kibiców z drugiej strony - co Piast ma w planach by wypełnić obiekt przy Okrzei?
- Organizujemy bardzo dużo akcji marketingowych i nie będę teraz zdradzać naszych planów. Inna kwestia, że pod względem frekwencji nie wyglądamy gorzej niż Legia Warszawa, a nawet - patrząc na wielkość miasta i ilość mieszkańców - nawet czasem lepiej. Więc tutaj nie jest dramatycznie. Natomiast wszystkie kluby w ekstraklasie mają problem z tą frekwencją.

To może połączyć siły w walce o kibica?
- Tak! Każdy klub walczy w pojedynkę, ale nie najgorszym rozwiązaniem byłaby wspólna walka. Może jakaś wspólna kampania telewizyjna? Albo inne zorganizowane akcje marketingowe? Jeszcze zobaczymy. A tymczasem - Śląsk - Piast!
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również