Prezes Odry Wodzisław: Zmiany w klubie są możliwe

15.06.2009
- Dziwi mnie zamieszanie wokół klubu wywołane w mediach. Ja jestem spokojny i czekam na zebranie Rady Nadzorczej - mówi prezes Odry Wodzisław, Ireneusz Serwotka.
Nie milkną emocje dotyczące zawirowań wokół sytuacji własnościowej Odry Wodzisław. Po zakupie 20 procent akcji przez czeską firmę Rovina oraz zwolnieniu przez komornika do obrotu dwóch procent akcji Stowarzyszenia MKS Odra, nie wiadomo do kogo na Bogumińskiej należy decydujący głos. - Wszyscy dobrze wiedzieli, że dojdzie do przejęcia akcji przez Czechów. O tym mówiło się już od jakiegoś czasu - mówi ze spokojem Serwotka. - Dla mnie istotna jest reakcja na te zmiany Rady Nadzorczej. Za tydzień odbędzie się jej zebranie, a później dojdzie do walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Zmiany w klubie oczywiście są możliwe, ale dowiemy się o nich dopiero po walnym zgromadzeniu - twierdzi prezes Odry.

W najbliższy poniedziałek ma zapaść większość najważniejszych decyzji związanych z klubem. Z pewnością zostanie poruszony temat ewentualnej zmiany szkoleniowca oraz przyszłości piłkarzy. - Nikt nie czuje żadnej presji. Nie możemy dać się zwariować - podkreśla Serwotka. - Czeka nas rzetelna analiza ostatniego roku. Nie jestem upoważniony, by dokonać oceny już teraz. Wstrzymajmy się z komentarzami jeszcze przez tydzień. Podsumujemy stary sezon i przedstawimy plany na kolejny. Wszelkie decyzje kontraktowe przedstawi w poniedziałek nasz dyrektor sportowy, Martin Pulpit - dodaje.

Niewykluczone, że były trener czeskiej Sigmy Ołomuniec, będzie prowadził Odrę w kolejnym sezonie. - Na razie pan Wieczorek ma ważny kontrakt. Zmiany szkoleniowca może dokonać tylko Rada Nadzorcza. Oczywiście można spekulować. My mamy trochę czasu, aby spokojnie popracować i wszystko przeanalizować. Nie będzie rozmów za plecami - zapewnia Serwotka. - Nie może być tak, że ktoś, kto ma 20 procent akcji tak jak ja, gra w karty zbyt ostro - grzmi natomiast przewodniczący Rady Nadzorczej Odra SA, Andrzej Rojek, na temat ewentualnej zmiany trenera.

Pewny pozostania na swoim stanowisku nie jest również prezes Serwotka. - Jeśli miałbym odejść, to pierwsi dowiedzą się o tym moi zwierzchnicy, a być może sami mnie o tym powiadomią. Na dziś nie ma tematu - zapewnia.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również