Prezes chorzowskiego UKS-u: Ruch chce nam zabrać wszystko

11.08.2011
Działacze Ruchu twierdzą, że Uczniowski Klub Sportowy utrudnia piłkarzom transfery na Cichą. Rodzice młodych graczy przenoszą ich do klubów spoza Chorzowa, a prezes UKS-u wini za to "Niebieskich".
- UKS nie wysyła tych młodych chłopaków do innych klubów, to nie UKS przekonuje ich rodziców do podpisywania umów z Widzewem, Lechem, Górnikiem - broni się Jan Karcz, prezes UKS-u. - Po prostu Ruch im niczego nie proponuje, a jeśli już kogoś weźmie, to rzuca go potem po niższych ligach, by zrekompensować swoje zadłużenie. Mówił mi o tym ostatnio prezes Grunwaldu Teodor Wawoczny, któremu Ruch chciał podrzucić Michała Brzozowskiego, w ramach rozliczeń za Artura Sobiecha - dodaje.

UKS nie chce przekazywać Ruchowi piłkarzy. Rodzice protestują!

Prezes UKS-u przyznaje, że rozumie reakcję rodziców, którzy zwrócili się z prośbą o interwencję do władz Chorzowa. - Rozumiem rozgoryczenie rodziców, którzy chcą, by ich dzieci grały w Ruchu. Z drugiej strony - Ruch chce przejąć wszystkich naszych zawodników - bo pali im się z licencją, a nic w zamian nie dać. A my z czegoś musimy się utrzymywać - puentuje Karcz.
źródło: SportSlaski.pl / Sport

Przeczytaj również