Prezes bytomian: Zrobię wszystko, by Polonia wystartowała w I lidze
08.06.2011
Wtedy bowiem działacze bytomian zostali zaproszeni na spotkanie Komisji Licencyjnej dla klubów I ligi. W Polonii przyznają, że do startu w I lidze potrzeba około 4 milionów złotych. - Nasi prezesi ciągle prowadzą rozmowy z osobami, które chcą pomóc klubowi. Mamy wszyscy nadzieję, że z tych rozmów coś dobrego wyniknie - mówi Marek Pieniążek, rzecznik prasowy klubu. Pertraktacje mają doprowadzić do tego, że taka kwota zostanie zabezpieczona w budżecie. Problemem są jednak zaległości wobec piłkarzy, którzy 20 czerwca mają się stawić na pierwszym treningu.
W klubie są rozżaleni brakiem pomocy ze strony miasta. Nawet Zbigniew Lewicki, przewodniczący Komisji Odwoławczej, przyznał, jak bardzo różniło się zaangażowanie zabrzańskiego i bytomskiego magistratu. - Działacze Polonii zostali zupełnie sami. Żal mi ich. Nie przedstawili żadnych "zewnętrznych" gwarancji, czy choćby deklaracji wsparcia. Również ze strony miasta, którego nazwę mają przecież w szyldzie - ujawnia Lewicki.
Do spraw przyszłości Polonii odniósł się na swoim blogu Piotr Koj, prezydent Bytomia. - Wiem, że klub ma ogromne problemy finansowe, ale jaka jest ich skala i jaki jest pomysł na dalszą działalność spółki, to jest już dla mnie tajemnicą - pisze prezydent, który otrzymał w poniedziałek część dokumentów finansowych z klubu. - Za ubiegły rok Polonia wykazała potężną stratę.(...). Miasta na pewno nie stać, aby być jedynym udziałowcem Polonii. Co innego, jeśli mówimy o wspólnocie osób, firm i instytucji, zainteresowanych dalszym rozwojem klubu. Wierzę, że są ludzie, którzy chcą dobrze dla Polonii i mogliby coś w tej sprawie zrobić. Takie osoby zaproszę na spotkanie. Trzeba zrobić wszystko, aby Polonia dalej funkcjonowała, ale w końcu musi być to podmiot dobrze zarządzany - czytamy.
Nadal nie wiadomo też czy trenerem Polonii na zapleczu ekstraklasy będzie Dariusz Fornalak. - Wszystko zależy od tego, co będzie dalej z Polonią. Czy chcę zostać w klubie? To jedna z możliwych opcji - zdawkowo mówi szkoleniowiec.
W klubie są rozżaleni brakiem pomocy ze strony miasta. Nawet Zbigniew Lewicki, przewodniczący Komisji Odwoławczej, przyznał, jak bardzo różniło się zaangażowanie zabrzańskiego i bytomskiego magistratu. - Działacze Polonii zostali zupełnie sami. Żal mi ich. Nie przedstawili żadnych "zewnętrznych" gwarancji, czy choćby deklaracji wsparcia. Również ze strony miasta, którego nazwę mają przecież w szyldzie - ujawnia Lewicki.
Do spraw przyszłości Polonii odniósł się na swoim blogu Piotr Koj, prezydent Bytomia. - Wiem, że klub ma ogromne problemy finansowe, ale jaka jest ich skala i jaki jest pomysł na dalszą działalność spółki, to jest już dla mnie tajemnicą - pisze prezydent, który otrzymał w poniedziałek część dokumentów finansowych z klubu. - Za ubiegły rok Polonia wykazała potężną stratę.(...). Miasta na pewno nie stać, aby być jedynym udziałowcem Polonii. Co innego, jeśli mówimy o wspólnocie osób, firm i instytucji, zainteresowanych dalszym rozwojem klubu. Wierzę, że są ludzie, którzy chcą dobrze dla Polonii i mogliby coś w tej sprawie zrobić. Takie osoby zaproszę na spotkanie. Trzeba zrobić wszystko, aby Polonia dalej funkcjonowała, ale w końcu musi być to podmiot dobrze zarządzany - czytamy.
Nadal nie wiadomo też czy trenerem Polonii na zapleczu ekstraklasy będzie Dariusz Fornalak. - Wszystko zależy od tego, co będzie dalej z Polonią. Czy chcę zostać w klubie? To jedna z możliwych opcji - zdawkowo mówi szkoleniowiec.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów