Prejuce Nakoulma nie znalazł sposobu na Kamila Glika

06.03.2017
Łukasz Piszczek i Kamil Glik dołożyli cegiełki do efektownych wygranych swoich zespołów. Drużyna Arkadiusza Milika odniosła ważne zwycięstwo w Rzymie. Łukasz Skorupski już zapomniał, jak to jest zachować czyste konto...
Norbert Barczyk/Press Focus
Borussia Dortmund z Łukaszem Piszczkiem w składzie efektownie rozprawiła się z Bayerem Leverkusen. W wygranej 6:2 Polak miał udział przy pierwszej bramce dla BVB, którą zdobył Ousame Dembele. Zespół reprezentanta naszego kraju wygrał trzeci mecz z rzędu i zbliża się do drugiego RB Lipsk - do wicelidera traci sześć punktów, a do pierwszego Bayernu Monachium 13.

Z Bawarczykami mierzyło się w ten weekend FC Koeln, z Pawłem Olkowskim na prawej obronie. Były zawodnik Górnika Zabrze był zamieszany w drugą bramkę dla mistrza Niemiec - to od niego odbiła się piłka po strzale Juana Bernata. Ostatecznie drużyna Roberta Lewandowskiego wygrała 3:0. FC Koeln zajmuje siódme miejsce w Bundeslidze, a do szóstego Eintrachtu Frankfurt traci tylko dwa punkty.

Niezwykle ważną wygraną zanotowało SSC Napoli. Drużyna Arkadiusza Milika, który pojawił się na boisku w 79. minucie, wygrała na wyjeździe z AS Roma. Dzięki temu rzymianie mają już tylko dwa punkty przewagi nad klubem z Neapolu, który w środę będzie walczył z Realem Madryt w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

Trwa czarna passa Empoli. Zespół Łukasza Skorupskiego przegrał czwarty mecz z rzędu - tym razem u siebie z Genoą 0:2. "Azzuri" mogą się cieszyć, że w tym sezonie są trzy zdecydowanie słabsze ekipy, które punktują jeszcze rzadziej - przewaga nad pierwszą drużyną ze strefy spadkowej - Palermo - wynosi siedem "oczek".

Tempa nie zwalnia AS Monaco, które efektownie - 4:0 - rozbiło Nantes. W drużynie gospodarzy grał Kamil Glik, który zanotował asystę przy drugiej bramce, którą zdobył Valere Germain. W ekipie gości grał Prejuce Nakoulma, a Mariusz Stępiński przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych. Monaco utrzymało trzypunktową przewagę nad PSG oraz Niceą i zasiada w fotelu lidera Ligue 1.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również