"Prawie" jak w Premiership
21.09.2009
O konfrontacji Piasta z Jagiellonią wielu będzie chciało jak najszybciej zapomnieć. Niektórzy ze świadków niedzielnego pojedynku żałowali pewnie, że czasu przeznaczonego na oglądanie rodzimej ekstraklasy nie zamienili by podziwiać derby Manchesteru, które rozgrywane były niemal o równoległej porze.
W spotkaniu Premiership zawodnicy siedem razy wpisywali się na listę strzelców. Przy Okrzei natomiast trudno było doliczyć się nawet... siedmiu celnych strzałów. I to z obu stron! - Gra nie była przyjemna dla kibiców. Poza walką niewiele się działo - przyznał Maciej Michniewicz, obrońca gliwiczan. Reszta piłkarzy Piasta również nie potrafiła wyjaśnić skąd wzięła się ich niemoc w ataku.
- Mimo, że nie udało nam się zdobyć kompletu punktów, zachowaliśmy czyste konto po konsekwentnej grze w defensywie. Trzeba się cieszyć nawet z jednego "oczka" bo może się on okazać bardzo cenny w końcowym rozrachunku. Tym bardziej, że Jagiellonia to zawsze groźny przeciwnik - dodał 31-latek.
W spotkaniu Premiership zawodnicy siedem razy wpisywali się na listę strzelców. Przy Okrzei natomiast trudno było doliczyć się nawet... siedmiu celnych strzałów. I to z obu stron! - Gra nie była przyjemna dla kibiców. Poza walką niewiele się działo - przyznał Maciej Michniewicz, obrońca gliwiczan. Reszta piłkarzy Piasta również nie potrafiła wyjaśnić skąd wzięła się ich niemoc w ataku.
- Mimo, że nie udało nam się zdobyć kompletu punktów, zachowaliśmy czyste konto po konsekwentnej grze w defensywie. Trzeba się cieszyć nawet z jednego "oczka" bo może się on okazać bardzo cenny w końcowym rozrachunku. Tym bardziej, że Jagiellonia to zawsze groźny przeciwnik - dodał 31-latek.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów