"Powtórka z poprzedniego sezonu? Pewnie nikt by się nie obraził"
19.04.2013
- Wiosną prezentujemy się zdecydowanie lepiej niż jesienią, a wyniki zakłamują trochę naszą grę. Można wierzyć lub nie, ale z meczu na mecz gramy coraz lepiej. Trochę "rozbiło" nas też przełożenie meczu z Olimpią Grudziądz. Jestem pewny, że gdybyśmy wtedy zagrali, wrócilibyśmy do Bytomia z kompletem punktów, ale wiem... To marna wymówka - przekonuje bramkarz Mateusz Mika.
Do pierwszej bezpiecznej pozycji bytomianie tracą obecnie 17 punktów. Strata olbrzymia, ale piłkarze nie tracą nadziei. - Dla nas liczy się utrzymanie w I lidze, co wielu osobom wydaje się nierealne. Myślę jednak, że jak się rozpędzimy, to o kilka miejsc awansujemy - uważa bramkarz Polonii.
W poprzednim sezonie bytomianie utrzymali się, bo z ligi wycofał się Ruch Radzionków. W tych rozgrywkach podobny los spotkał już ŁKS. - Wolałbym się utrzymać sportowo, ale gdyby taka sytuacja znowu miała miejsce, to pewnie nikt w Bytomiu by się nie obraził - twierdzi Mika.
Do pierwszej bezpiecznej pozycji bytomianie tracą obecnie 17 punktów. Strata olbrzymia, ale piłkarze nie tracą nadziei. - Dla nas liczy się utrzymanie w I lidze, co wielu osobom wydaje się nierealne. Myślę jednak, że jak się rozpędzimy, to o kilka miejsc awansujemy - uważa bramkarz Polonii.
W poprzednim sezonie bytomianie utrzymali się, bo z ligi wycofał się Ruch Radzionków. W tych rozgrywkach podobny los spotkał już ŁKS. - Wolałbym się utrzymać sportowo, ale gdyby taka sytuacja znowu miała miejsce, to pewnie nikt w Bytomiu by się nie obraził - twierdzi Mika.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku