Z powodu przedłużającej się zimy przełożono już dwie pierwsze kolejki rozgrywek ligowych na żużlu. Jeśli pogoda nie poprawi się, zagrożona jest także trzecia kolejka, którą zaplanowano na 14 kwietnia...
Powrót zimy sporym problemem żużlowców. Nie mają gdzie trenować...
03.04.2013
Od wielu lat w drugi dzień Świąt Wielkiejnocy ruszał sezon żużlowy. W tym roku, z powodu powrotu zimy, inaugurację jednak przełożono. Termin zmagań w ramach drugiej serii meczów również uległ zmianie. Nie wiadomo czy i trzeciej kolejki nie trzeba będzie przełożyć. Byłaby to najpóźniejsza inauguracja sezonu żużlowego od lat. W 2008 roku ligowe zmagania ruszyły 12 kwietnia.
- Nie było innego wyjścia, nikt przecież nie narażałby zdrowia zawodników. Wolnych terminów na rozegranie zaległych spotkań co prawda jest coraz mniej i z tym jest największy problem, ale jak najbardziej jest to słuszna decyzja - tłumaczy Paweł Mizgalski, prezes Włókniarza Częstochowa.
W Częstochowie tor zabezpieczono przed śniegiem folią, a zawodnicy dobrych warunków szukali za granicą. Niemal cała drużyna miała okazję trenować w słoweńskim Krsko. Grigorij Łaguta na obiekcie Matije Gubca spędził aż trzy tygodnie. Żużlowcy Włókniarza trenowali także indywidualnie w innych krajach, tam gdzie tylko pozwalały na to warunki. Na jutro częstochowianie mieli zaplanowany sparing w najsilniejszym składzie w Grudziądzu, ale też trzeba było go odwołać.
- Jak pech to pech, ale czekamy na sygnał, jeśli tylko gdzieś będzie można potrenować, to zaraz dzwonimy po chłopaków i ruszamy. Prze meczem z Polonią dobrzy byłoby jednak potrenować także na swoim torze. - zapewnia prezes Mizgalski. - Zrobimy wszystko, żeby mecz w trzeciej kolejce z Polonią Bydgoszcz się odbył - deklaruje szef Włókniarza.
- Nie było innego wyjścia, nikt przecież nie narażałby zdrowia zawodników. Wolnych terminów na rozegranie zaległych spotkań co prawda jest coraz mniej i z tym jest największy problem, ale jak najbardziej jest to słuszna decyzja - tłumaczy Paweł Mizgalski, prezes Włókniarza Częstochowa.
W Częstochowie tor zabezpieczono przed śniegiem folią, a zawodnicy dobrych warunków szukali za granicą. Niemal cała drużyna miała okazję trenować w słoweńskim Krsko. Grigorij Łaguta na obiekcie Matije Gubca spędził aż trzy tygodnie. Żużlowcy Włókniarza trenowali także indywidualnie w innych krajach, tam gdzie tylko pozwalały na to warunki. Na jutro częstochowianie mieli zaplanowany sparing w najsilniejszym składzie w Grudziądzu, ale też trzeba było go odwołać.
- Jak pech to pech, ale czekamy na sygnał, jeśli tylko gdzieś będzie można potrenować, to zaraz dzwonimy po chłopaków i ruszamy. Prze meczem z Polonią dobrzy byłoby jednak potrenować także na swoim torze. - zapewnia prezes Mizgalski. - Zrobimy wszystko, żeby mecz w trzeciej kolejce z Polonią Bydgoszcz się odbył - deklaruje szef Włókniarza.
Polecane
Sporty inne