"Poważnie bym rozważył propozycję poprowadzenia Piasta"
Petr Nemec za Marcina Brosza na ławce trenerskiej gliwiczan - o takim scenariuszu mówi się od momentu, w którym Piast de facto stracił szanse awansu do ekstraklasy w bieżącym sezonie. Praca czeskiego szkoleniowca w Świnoujściu musiała zwrócić uwagę działaczy piłkarskich w naszym kraju, bo Flota - klub bez wielkiego zaplecza finansowego - dziś zagraża nawet Podbeskidziu Bielsko-Biała w jego drodze do elity!
- Znam medialne spekulacje dotyczące mojej przeprowadzki na Śląsk - mówi 54-letni szkoleniowiec. - Na razie jednak nie przywiązuję do nich wielkiej wagi, bo żadnej oficjalnej oferty - czy choćby pytania - ze strony Piasta nie było. Ale... gdyby takowa padła, na pewno bym ją rozważył - dodaje Nemec podkreślając, że hasło "ekstraklasa w Świnoujściu" wydaje mu się bardzo abstrakcyjne. - Władze miasta zadeklarowały, że w razie awansu są w stanie przygotować nam stadion tak, by spełniał warunki licencyjne. Ale wciąż trudno mi sobie w kategoriach czysto piłkarskich taki scenariusz wyobrazić - zaznacza.
Nemec we Flocie pracuje od czterech lat, w tym czasie awansował ze swymi podopiecznymi na zaplecze ekstraklasy, i w dwóch kolejnych sezonach zajmował na tym szczeblu siódme miejsce. - Nie mam czasu się nudzić, bo praktycznie co pół roku buduję nowy zespół - śmieje się Czech. - Skoro jednak sam Pepe Guardiola po czterech latach pracy ma odejść z Barcelony, to może i ja powinienem rozstać się z Flotą? - pyta przekornie, nawiązując w ten sposób do słów Katalończyka, wygłoszonych parę miesięcy temu: "Kiedy byłeś w klubie przez cztery lata (tyle minie mu w czerwcu 2012 - dop. SportSlaski.pl), bliżej jesteś końca niż początku"...