Powalczą o miano najlepszych na Śląsku i niemałe pieniądze

28.05.2009
Piast, Polonia i Ruch utrzymanie mają zapewnione, więc w ostatniej kolejce zagrają na luzie. Motywacją są dodatkowe premie za końcowe miejsce w tabeli i zostanie numerem 1 w regionie.
Gliwiczanie i bytomianie zmierzą się z drużynami, które nadal nie są pewne ligowego bytu (Lechią oraz ŁKS-em Łódź). Przed ujawnieniem afery korupcyjnej nierzadko bukmacherzy usuwali takie mecze z oferty. Czy w ostatniej kolejce bieżących rozgrywek będzie uczciwie?

- Piast nie ma zbyt wielu pieniędzy. Ja również, a dziś w ekstraklasie bardzo dobrze płacą, za każde wyższe miejsce na koniec rozgrywek. W najbliższą sobotę wyjdziemy zdeterminowani, by ograć Lechię - zapewnia Dariusz Fornalak. Szkoleniowiec Piasta wie co mówi. Ze sprzedaży praw do transmisji telewizyjnych każdy z klubów otrzymuje stałą kwotę z tytułu bycia w gronie najlepszych, ale już ruchome są dwie inne stawki, w których więcej płaci się tym, którzy są częściej pokazywani oraz kończą sezon na wyższych miejscach w tabeli.

I tak mistrz otrzymuje dodatkową premię w postaci 3,1 mln zł, a każdy kolejny klub o 200 tysięcy zł mniej. Tym sposobem każdy z trzech wymienionych klubów ze Śląska może zakończyć rozgrywki nawet na 7. lokacie i zgarnąć 1,9 mln zł. - Ustaliliśmy, że otrzymana kwota zostanie podzielona między klub i drużynę. Nasi piłkarze powinni zatem w Łodzi "gryźć trawę", bo mają o co grać! - podkreśla Damian Bartyla, prezes Polonii.

Równie dobrze to miejsce może wywalczyć Piast, jeśli pokona Lechię. Jednak ewentualna porażka grozi gliwiczanom obsunięciem aż na 12. miejsce, a wtedy na konto klubu wpłynie dwa razy mniejsza premia, bo ledwie 0,9 mln zł. Aż milion mniej!

Inna sprawa, że nadal nie wiadomo, kto będzie najwyżej notowanym klubem ze Śląska. O to miano również warto się postarać. - Z Legią zagramy na luzie. Dla siebie i dla naszych kibiców - zapowiada Grzegorz Baran, defensywny pomocnik Ruchu Chorzów.
autor: Krzysztof Dębowski, Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również