Poślizg Dziółki

24.03.2009
Jakub Dziółka po niespełna pół godzinie gry zakończył swój udział w meczu w Gdańsku. - Przy jednej z interwencji poślizgnąłem się i poczułem ukłucie w przywodzicielu - tłumaczy przyczyny przedwczesnego zejścia z murawy.
- Mam wrażenie, że to identyczny uraz jak ten, który przydarzył mi się w rundzie jesiennej - martwi się Dziółka. Wtedy powrót na boisko zabrał mu ponad dwa tygodnie. 
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również