Posiłki z Chin w Chorzowie to nie żart
02.04.2014
Wczorajsza informacja o przyjeździe do Chorzowa tercetu chińskich piłkarzy nie była wbrew pozorom żartem primaaprilisowym. Testy oraz próby wydolnościowe i szybkościowe przechodzą dziś w Ruchu – 21-letni ofensywny pomocnik Chen Zhuo, 26-letni obrońca Liu Yi i 21-letni defensywny pomocnik Lu Chenghe.
– Zaproszenie zawodników z Państwa Środka, to pierwszy krok w kierunku nawiązania ścisłej współpracy z chińskimi klubami i menedżerami w ramach edukacji piłkarskiej i wymiany doświadczeń. Dzięki tej kooperacji młodzi, utalentowani zawodnicy z Chin będą trenować w Chorzowie i szlifować swoje umiejętności, a przed piłkarzami „Niebieskich” otworzy się nowy kierunek transferowy – mówi Mariusz Klimek, doradca ds. sportowych zarządu Ruchu.
– Jeśli jeden z testowanych zawodników zasłuży na pozytywną opinię sztabu szkoleniowego i zostanie z nami na dłużej, będzie mógł powalczyć o miejsce w kadrze pierwszego zespołu, ale dopiero w przyszłym sezonie. Chciałbym jednak podkreślić, że naszym priorytetem, tak jak dotąd, jest budowanie składu w oparciu o naszych wychowanków i doświadczonych zawodników związanych z klubem z Cichej – dodaje Mariusz Klimek na łamach Sportu.
– Zaproszenie zawodników z Państwa Środka, to pierwszy krok w kierunku nawiązania ścisłej współpracy z chińskimi klubami i menedżerami w ramach edukacji piłkarskiej i wymiany doświadczeń. Dzięki tej kooperacji młodzi, utalentowani zawodnicy z Chin będą trenować w Chorzowie i szlifować swoje umiejętności, a przed piłkarzami „Niebieskich” otworzy się nowy kierunek transferowy – mówi Mariusz Klimek, doradca ds. sportowych zarządu Ruchu.
– Jeśli jeden z testowanych zawodników zasłuży na pozytywną opinię sztabu szkoleniowego i zostanie z nami na dłużej, będzie mógł powalczyć o miejsce w kadrze pierwszego zespołu, ale dopiero w przyszłym sezonie. Chciałbym jednak podkreślić, że naszym priorytetem, tak jak dotąd, jest budowanie składu w oparciu o naszych wychowanków i doświadczonych zawodników związanych z klubem z Cichej – dodaje Mariusz Klimek na łamach Sportu.
Polecane
Ekstraklasa