Porozmawiał z Gianfranco Zolą i wraca, aby podjąć decyzje

21.01.2010
Jurij Szatałow na dziś zaplanował powrót do Polski ze stażu w angielskim West Ham United. Z lotniska zostanie przewieziony wprost na popołudniowy trening. Zobaczy więc graczy testowanych.
Szkoleniowiec Polonii Bytom od początku tygodnia przebywał w Londynie. Podczas stażu miał okazję przyglądać się z bliska organizacji słynnego klubu, treningom, a także porozmawiał z menedżerem West Ham United - Gianfranco Zolą. 44-letni Włoch najlepsze chwile przeżywał jako zawodnik Chelsea Londyn, nim jeszcze swoje pieniądze zainwestował w ten zespół Roman Abramowicz.

- Jurij był zaskoczony, że Zola nie zna się na motoryce. Ma pod sobą sześciu trenerów. Każdy z nich zna się i specjalizuje w czymś innym. On tym wszystkim po prostu zarządza. U nas dopiero powoli to zmierza w tym kierunku - opowiada Dietmar Brehmer, który pod nieobecność zwierzchnika prowadził treningi i przyglądał się zawodnikom w dwóch kontrolnych meczach. Po tym wczorajszym z Cracovią asystent Szatałow sam przyznał, że nie poddałby się wydania opinii na temat kilku testowanych piłkarzy.

Decyzje zapadną dopiero po tym, gdy zobaczy ich dzisiaj Szatałow w trakcie treningu. Potem odbędzie się narada całego sztabu szkoleniowego z władzami i zapadną decyzje, które mają wyłonić przybliżony kształt kadry, która wyleci za kilka dni na zgrupowanie do Turcji. - Jednak tak naprawdę, to wszystko jasne będzie pewnie dopiero w dniu wylotu - dodaje Brehmer.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również