Porażki, porażki, porażki... I grobowe pożegnanie z Gliwicami

02.11.2009
To były fatalne dni w wykonaniu drużyn z aglomeracji śląskiej. Przegrały wszystkie kluby. Był wśród nich zdziesiątkowany chorobą Piast, który meczem z Lechią rozstał się ze stadionem przy Okrzei.
Grypa rozłożyła kilku zawodników Dariusza Fornalaka. Trzech z nich i tak wyszło w piątek na boisko. Szkoleniowiec podziękował im za walkę i... dał dwa dni wolnego. - Nie mam z kim pracować. Do mojej dyspozycji jest maksimum ośmiu zawodników - tłumaczył. Pierwsze zajęcia odbędą się dopiero dziś.

Gliwiczanie przenoszą się do Wodzisławia Śląskiego. Przypomnijmy, że przy Bogumińskiej w roli gospodarza występowali już przed rokiem. Mimo, że konfrontacje "Niebiesko-Czerwonym" oglądała niewielka liczba widzów, Piast mógł się pochwalić bilansem o wiele lepszym... niż na obiekcie przy Okrzei! - Dlatego nie ma co narzekać. Tamten stadion w poprzednich rozgrywkach niejednokrotnie okazywał się dla nas szczęśliwy, więc myślę, że i tym razem będzie podobnie - przyznaje Daniel Chylaszek, pomocnik drużyny.

Wówczas, w dziewięciu potyczkach przy Bogumińskiej, "Piastunki" zdobyły 14 punktów, co daje 1,55 pkt. na jedno spotkanie. Dla porównania, w obecnym sezonie, gliwiczanie w pojedynkach "u siebie" w sześciu meczach uzbierali osiem "oczek", co daje 1,33 pkt. na jedno starcie.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również