"Porażka z Ruchem jest dla nas... optymistycznym prognostykiem"
24.04.2010
Dlatego też zawodnicy z Wodzisławia niechętnie wracają myślami do tego meczu. - Nie chcę, podobnie jak koledzy, tego wspominać. Dlaczego? Ponieważ nie potrafię sensownie wytłumaczyć, dlaczego przegraliśmy na Cichej. Na pewno nie zabrakło nam sił, to dopada. Zagraliśmy po prostu jak Arsenal, który w lidze nie dawno prowadził 2-0 do 80 minuty, a mimo to przegrał 2-3. I koniec rozmowy na ten temat - ucina Kwiek.
27-latek potwierdza, że odpowiada mu pozycja pomocnika ustawionego tuż za napastnikiem. - Udowodniłem to chyba w meczu w Chorzowie, gdzie czułem się naprawdę wyśmienicie. W ogóle, mimo porażki, to spotkanie jest dla nas takim optymistycznym prognostykiem przed kolejnymi ligowymi potyczkami. Nie można przecież z dnia na dzień zgubić formy, a my jesteśmy ostatnio w dobrej dyspozycji - podkreśla w rozmowie z Dziennikiem "Sport".
27-latek potwierdza, że odpowiada mu pozycja pomocnika ustawionego tuż za napastnikiem. - Udowodniłem to chyba w meczu w Chorzowie, gdzie czułem się naprawdę wyśmienicie. W ogóle, mimo porażki, to spotkanie jest dla nas takim optymistycznym prognostykiem przed kolejnymi ligowymi potyczkami. Nie można przecież z dnia na dzień zgubić formy, a my jesteśmy ostatnio w dobrej dyspozycji - podkreśla w rozmowie z Dziennikiem "Sport".
Polecane
Ekstraklasa