Pomogło mu... teakwondo. "Takiej wydolności nie mają w ekstraklasie"

01.04.2010
Sławomir Ogłaza to były mistrz świata i Europy juniorów w teakwondo ITF. Sztukę walki zamienił jednak na piłkę nożną. - Nie miałem pieniędzy na wyjazdy czy sprzęt i dlatego postawiłem na futbol - mówi.
A szkoda! - mogą powiedzieć miłośnicy walk na macie. Ogłaza odnosił w teakwondo ITF sukcesy, zdobywał medale na najważniejszych imprezach, a w 2006 otrzymał powołanie do reprezentacji Polski. Tyle że... nikt się nim nie zainteresował. - Byłem tym załamany. Apelowałem do władz miasta o pomoc. Bez reakcji - wspomina zawodnik, który wkrótce potem zaczął kopać piłkę.

Obecnie występuje w Rakowie Częstochowa, do którego z IV-ligowej Olimpii Truskolasy w zimowym okienku transferowym sprowadził Jerzy Brzęczek. Być może dlatego, że Ogłaza słynie - a jakżeby inaczej - z waleczności. - Wyniosłem z taekwondo wiele elementów przydatnych w piłce nożnej. Gdy wychodzę na boisko, staję się wojownikiem - uśmiecha się piłkarz, który ma niebywałą wydolność.

- To również efekt wieloletnich treningów sztuk walk. Pod wrażeniem moich testów był trener Brzęczek i doktor Wielkoszyński. Powiedział wręcz, że do takich wyników dochodzą nieliczni piłkarze grający w ekstraklasie - podkreśla pomocnik.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również