Pomocnik Ruchu przed meczem przyznaje, że ma sentyment do Widzewa
28.02.2013
Litwin grał w Łodzi przez kilka lat zanim trafił do Chorzowa. - Z tej perspektywy będzie to dla mnie szczególny mecz, choć wielu chłopaków, tak jak ja, odeszło już z tego klubu. Gra tam jednak nadal kilku kolegów, z którymi razem broniliśmy czerwono-biało-czerwonych barw, więc z przyjemnością zobaczę się z nimi przed meczem. Powspominamy stare czasy - przewiduje doświadczony zawodnik.
Zapewnia jednak, że o odpuszczaniu nie będzie mowy. - Absolutnie nie. Ruch potrzebuje punktów, więc musimy za wszelką cenę pokonać Widzew, zdobyć trzy punkty z łodzianami. Jestem przekonany, że dopniemy swego w sobotę - przyznaje Panka.
Gracz Ruchu dobrze ocenia zespół Widzewa. - To dobra drużyna. Swoje możliwości pokazała już jesienią, dlatego jest dużo wyżej od nas w tabeli. W pierwszej, wiosennej kolejce łodzianie przegrali co prawda ze Śląskiem we Wrocławiu, ale oglądałem drugą połowę tego meczu i Widzew podobał mi się bardzo. Moim zdaniem wcale nie był gorszym zespołem od mistrzów Polski - dodaje.
Póki co nie wiadomo jednak czy Panka przebije się do podstawowego składu na sobotnie spotkanie. - Jak już powiedziałem - mocno pracuję na treningach, by znaleźć się w meczowej osiemnastce, a także by udowodnić trenerowi, że jestem gotowy do gry w pierwszej jedenastce. Jeśli trener Jacek Zieliński uzna, że jestem potrzebny drużynie, to jestem w stu procentach gotowy do walki z Widzewem - kończy Mindaugas Panka.
Zapewnia jednak, że o odpuszczaniu nie będzie mowy. - Absolutnie nie. Ruch potrzebuje punktów, więc musimy za wszelką cenę pokonać Widzew, zdobyć trzy punkty z łodzianami. Jestem przekonany, że dopniemy swego w sobotę - przyznaje Panka.
Gracz Ruchu dobrze ocenia zespół Widzewa. - To dobra drużyna. Swoje możliwości pokazała już jesienią, dlatego jest dużo wyżej od nas w tabeli. W pierwszej, wiosennej kolejce łodzianie przegrali co prawda ze Śląskiem we Wrocławiu, ale oglądałem drugą połowę tego meczu i Widzew podobał mi się bardzo. Moim zdaniem wcale nie był gorszym zespołem od mistrzów Polski - dodaje.
Póki co nie wiadomo jednak czy Panka przebije się do podstawowego składu na sobotnie spotkanie. - Jak już powiedziałem - mocno pracuję na treningach, by znaleźć się w meczowej osiemnastce, a także by udowodnić trenerowi, że jestem gotowy do gry w pierwszej jedenastce. Jeśli trener Jacek Zieliński uzna, że jestem potrzebny drużynie, to jestem w stu procentach gotowy do walki z Widzewem - kończy Mindaugas Panka.
Polecane
Ekstraklasa