Pomocnik Ruchu: Po bramce na 2:2 ciągle wierzyliśmy, że można wygrać

01.12.2013
- To był bardzo ciężki mecz, bo Cracovia bardzo dobrze gra w piłkę. Często są w jej posiadaniu, zmuszają rywala do biegania. Dzisiaj to wszystko im wychodziło - przyznał po meczu Filip Starzyński.
Starzyński zdobył jedną z bramek w dzisiejszym meczu przeciwko Cracovii. Zdaniem pomocnika "Niebieskich" jego zespół zasłużył na zwycięstwo - Byliśmy bardziej zdeterminowani i schowani z tyłu czekaliśmy na swoje szanse. W końcu stworzyliśmy sobie sporo sytuacji, bo w meczu z Lechią było ich bardzo mało - stwierdził "Figo".

Podopieczni Jana Kociana już w 7 minucie musieli myśleć o odrabianiu strat. Wtedy to bramkę dla gości zdobył Milos Kosanović - Ta bramka raczej nas zmotywowała. Może dobrze się stało, że tak szybko padła. Po golu na 2:2 ciągle wierzyliśmy, że można wygrać i udało się. Cracovia wychodzi bardzo dużą liczbą zawodników do ofensywy i dzięki temu zawsze stwarza się okazja do zdobycia bramki - tłumaczy Starzyński.

Przeczytaj również